Bezrobocie spada, ale ofert pracy wciąż za mało

Tylko w lipcu w powiatowych urzędach pracy zarejestrowano 14 340 bezrobotnych, w tym 3289 po raz pierwszy (w czerwcu 2014 r. 10 459, w tym 2084 po raz pierwszy). Fot. Wit Hadło
Tylko w lipcu w powiatowych urzędach pracy zarejestrowano 14 340 bezrobotnych, w tym 3289 po raz pierwszy (w czerwcu 2014 r. 10 459, w tym 2084 po raz pierwszy). Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Na koniec czerwca 2014 r. stopa bezrobocia dla województwa podkarpackiego wynosiła 14,7 proc. (dla Polski – 12 proc.).

Według stanu na koniec lipca 2014 r., w województwie podkarpackim zarejestrowanych było 135 784 bezrobotnych. To o 842 osoby mniej niż w poprzednim miesiącu. Chociaż liczba osób zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy spada, to sytuacja miejsc pracy w niektórych rejonach wygląda naprawdę tragicznie.

W lipcu 2014 r. pracodawcy zgłosili do powiatowych urzędów pracy łącznie 5069 wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej. Średnio w województwie na jedno przypada 27 chętnych. Jednak dokładne dane wyglądają zupełnie inaczej. Podczas gdy w Rzeszowie na jedno miejsce pracy w lipcu przypadało 9 bezrobotnych, w Przemyślu 35 osób. Jednak najgorzej sytuacja wygląda w powiecie przemyskim. Tam na jedno miejsce pracy było aż 169 bezrobotnych. Okazuje się, że w lipcu pracodawcy zgłosili potrzebę zatrudnienia tylko 32 osób. Przykładowo, w Rzeszowie przedsiębiorcy zgłosili 941 ofert pracy. Skąd taka sytuacja?

– O tym świadczy mała liczba podmiotów gospodarczych w naszym powiecie i cały czas duża liczba bezrobotnych – mówi Iwona Kurcz-Krawiec, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Przemyślu. – Miasto Przemyśl i powiat przemyski to taki obszar, w którym nie ma wielu pracodawców. Staramy się wspierać bezrobotnych, mamy dużo środków na aktywizację zawodową, ale to wszystko są to środki subsydiowane. To się cieszy dużym powodzeniem i wnioski o te środki składają przede wszystkim samorządy na roboty publiczne. Natomiast tych ofert ze środków pracodawców jest bardzo mało – dodaje.

W samym powiecie przemyskim nie brakuje chętnych na założenie własnej firmy, więc powoli sytuacja się poprawia. Urząd pracy na bieżąco rozpatruje wnioski, a od początku roku pani dyrektor zaopiniowała już 150 dotacji na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej i 137 na stworzenie nowych stanowisk pracy. Często założenie swojej firmy jest jedynym wyjściem, kiedy brakuje ofert pracy, a nie ma za co się utrzymać. Zwłaszcza, że lipcu 2014 r. wśród ogólnej liczby bezrobotnych tylko 14 831 osób (ok. 10 proc.) uprawnionych było do wypłaty zasiłku dla bezrobotnych (w czerwcu 2014 r. – 15 337).

Blanka Szlachcińska

3 Responses to "Bezrobocie spada, ale ofert pracy wciąż za mało"

Leave a Reply

Your email address will not be published.