
Stal Rzeszów już zapomniała o kiepskim początku sezonu, wygrała trzeci kolejny mecz (drugi w lidze) i awansowała w tabeli na 5 miejsce.
Biało-niebiescy wygrali z Lublinianką na jej terenie po… 35 latach. Zwycięstwo zapewnił im niezawodny Piotr Prędota, wychowanek Motoru Lublin. Zdobył trzeciego gola w sezonie, rozpoczynając walkę o koronę króla strzelców III ligi. To była akcja wprowadzonych zaledwie sześć minut wcześniej Michała Szymańskiego i Macieja Maślanego.
Stalowcy już w I połowie powinni objąć prowadzenie, ale brakowało zdecydowania w polu karnym gospodarzy, oraz szczęścia – po strzale aktywnego Sebastiana Brockiego lublinian uratował słupek. W 73. minucie powinno być 2-0 dla Stali, tym razem jednak Prędota chybił. Potem szansę na gola miał jeszcze Brocki. Końcówka była nerwowa – miejscowi natarli, sędzia przedłużył mecz o 4 minuty. Rzeszowianie nie dali się jednak zaskoczyć.
LUBLINIANKA 0
STAL Rzeszów 1
(0-0)
0-1 Prędota (64.)
LUBLINIANKA: Zapał – Kwiatkowski (84. Zabielewski), Mazurek, Kursa, Kanarek, Gawrylak, Kotowicz (66. Skoczylas), Sobiech (79. Ozimek), Tomczuk, Rovbel, Gąsior (55. Kucharzewski).
STAL: Lewandowski – Drożdżal, Bednarczyk, Drelich, Konrad Hus, Murawski (58. Szymański), Jędryas (34. Karwacki), Lisańczuk (85. Daszyk), Brocki, Jakubowski (58. Maślany) – Prędota.
Sędziował: Tomasz Mroczek (Mielec). Żółte kartki: Tomczuk, Sobiech, Skoczylas – Prędota. Widzów 150.


