
RZESZÓW, PODKARPACIE. Autogaz podrożał już o 40 groszy na litrze.
Od ostatnich kilku tygodniu ceny autogazu poszły mocno w górę. Na przełomie maja i czerwca paliwo to tankowaliśmy po 2,3 zł za litr. Dziś ceny sięgnęły 2,7 zł, a są stacje, gdzie za LPG kierowcy muszą płacić jeszcze drożej. Kierowcy boją się, że cenowa karuzela to wina napięcia w stosunkach z Rosją.
Kierowców jeżdżących na LPG bardzo zaskoczyła nagła fala podwyżek cen tego paliwa. W ciągu wakacji paliwo to podrożało o około 40 groszy na litrze. Obecnie średnie ceny na Podkarpaciu oscylują w okolicy 2,7 zł za litr autogazu.
Czy to wina konfliktu na Ukrainie i rosyjska zemsta na Polsce za pomoc udzieloną Ukraińcom? Raczej nie, ponieważ ze Wschodu importujemy nie tylko autogaz, ale i większość ropy naftowej. Gdyby Rosjanie chcieli uderzyć Polaków po kieszeni, podnieśliby ceny ropy i wtedy do góry poszłyby ceny tankowania oleju napędowego i benzyny.
Warto zwrócić uwagę, że większość LPG importujemy nie tylko z Rosji, ale także Białorusi i Kazachstanu. Skąd zatem cenowy skok? Importerzy twierdzą, że na rynku hurtowym zaczęło brakować LPG i zaczął drożeć. Braki zaś wzięły się z przestojów technologicznych we wschodnioeuropejskich rafineriach. Jak informują polscy hurtownicy LPG, rafinerie znów ruszyły i na rynku hurtowym zaczyna ponownie przybywać LPG, a jego cena wyhamowuje.
Rzeczywiście, Polska Izba Paliw Płynnych poinformowała o wyhamowaniu wzrostu cen autogazu. – LPG największe wzrosty ma już za sobą i w tej chwili drożeć już specjalnie nie będzie – komentuje natomiast dr Jakub Bogucki, analityk portalu e-petrol.pl.
Analitycy rynku paliw zapowiadają, że sytuacja będzie wracać do normy. Nieśmiało mówi się o tym, że wrzesień ma być miesiącem, w którym ceny LPG zaczną powoli spadać.
Artur Getler



3 Responses to "LPG podrożał. Czy to koniec podwyżek?"