
RZESZÓW. Pamiętamy o gehennie Polaków zsyłanych do łagrów i obozów niewolniczej pracy na Syberii.
Dwumetrowa postać na uginających się nogach brnie pod wiatr. W wychudzonych dłoniach ściska różaniec. Za sobą zostawia granitowe ślady. Jest ich 15. Na każdym z nich wykute jest miejsce, gdzie w latach 1939 – 1956 zsyłani byli Polacy.
Pomnik „Zesłańców Sybiru” już stoi w rzeszowskim parku Sybiraków na osiedlu Baranówka. Konkurs na jego projekt ogłoszono w 2011 roku. Wygrał go Jakub Ataman. Jego praca spodobała się nie tylko jurorom, ale również mieszkańcom miasta. Prace budowlane ruszyły w czerwcu tego roku. W piątek (22 bm.) na przygotowanym wcześniej postumencie umocowano rzeźbę zesłańca. Jest wykonana z brązu. Każdy, kto chce się do niej zbliżyć, musi podejść i chcąc nie chcąc odczytać owiane złą sławą nazwy: Archangielsk, Irkuck, Jakucja, Kołyma, Omsk, Swierdłowsk, Tobolsk, Magdan, Nowosybirsk, Workuta, Krasnojarsk. Wierchojańsk, Pietropawłowsk, Kazachstan i Ałtajski Kraj.
Jak dowiedzieliśmy się w rzeszowskim oddziale Związku Sybiraków, poświęcenie pomnika zaplanowane jest na 17 września.
Beata Sander



11 Responses to "Pomnik w parku Sybiraków już stoi"