Nie wszystkie sześciolatki pójdą do szkoły

- W przypadku siedmioletniego dziecka nadal potrzebna jest opinia, a o odroczeniu decyduje dyrektor obwodowej szkoły podstawowej na podstawie opinii z poradni - przepis będzie obowiązywał w roku szkolnym 2014/2015 i 2015/2016 - przypomina Mariola Kiełboń z Kuratorium Oświaty w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło
– W przypadku siedmioletniego dziecka nadal potrzebna jest opinia, a o odroczeniu decyduje dyrektor obwodowej szkoły podstawowej na podstawie opinii z poradni – przepis będzie obowiązywał w roku szkolnym 2014/2015 i 2015/2016 – przypomina Mariola Kiełboń z Kuratorium Oświaty w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Dużo dzieci objętych obowiązkiem szkolnym nie dojrzała do tego nowego wyzwania.

Do pierwszych klas w rzeszowskich szkołach podstawowych zapisanych jest 2241 dzieci, w tym 697 to sześciolatki. Jednak nie wszystkie zaczną w tym roku przygodę ze szkołą. Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna nr 2 w Rzeszowie przebadała już 410 dzieci i wydała aż 330 odroczeń.

Z badań gotowości szkolnej wynika, że największym problemem jest niedojrzałość społeczno-emocjonalna, co oznacza, że dziecko z trudnością adaptuje się do zmian i nie nawiązuje prawidłowych relacji z innymi dziećmi. Stwierdzono ją u 60 proc. przebadanych sześciolatków. Ponad połowa dzieci nie powinna iść do szkoły ze względu na problemy zdrowotne i choroby przewlekłe. Część maluchów jest jeszcze niedojrzała ruchowo, ma problem z utrzymaniem równowagi i sprawnością ręki. Nie wszyscy rodzice, którzy dostali możliwość odroczenia dziecka, zamierzają z niej skorzystać.

Co, gdy dziecko sobie nie poradzi
– Rodzice dziecka 6-letniego mogą złożyć wniosek do końca grudnia 2014 r. – tj. do końca roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 6 lat. Decyzję o odroczeniu, oczywiście na wniosek rodzica, podejmuje dyrektor szkoły podstawowej, do której zostało dziecko przyjęte – mówi Mariola Kiełboń z Kuratorium Oświaty w Rzeszowie.

Gmina musi takiemu sześciolatkowi zapewnić miejsce w przedszkolu. Niekoniecznie będzie to jednak ta sama placówka, do której dziecko chodziło wcześniej. Może trafić tam, gdzie nie zna ani dzieci, ani pań.

– Rodzice muszą dokładnie odczytać informację przekazaną przez przedszkole, w którym dziecko realizowało przygotowanie przedszkolne. Są tam przekazane spostrzeżenia poparte wieloletnią obserwacją i diagnozą. Jeżeli istnieje przyczyna dająca podstawę do odroczenia, to najlepszym czasem będzie koniec wakacji. Trzeba się liczyć z emocjami dziecka. W szkołach podstawowych są odpowiednio przygotowani nauczyciele, którzy potrafią indywidualnie pracować zarówno z siedmiolatkami, jak i o rok młodszymi dziećmi. Wracanie dziecka ( po uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego, po zapoznaniu się z kolegami, otrzymaniu kolorowego podręcznika, itp. ) do przedszkola wprowadzi w jego życiu dezorientację. Nie będzie rozumiało, dlaczego było w szkole, a teraz wraca do młodszych dzieci – mówi Kiełboń.

W stosunku do dzieci 7 letnich obowiązują dotychczasowe przepisy – decyzję o odroczeniu wydaje dyrektor szkoły „obwodowej”, po zasięgnięciu opinii właściwej poradni.

Blanka Szlachcińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.