Ks. Lemański odsunięty od ołtarza

Ks. Wojciech Lemański (tyłem) rozmawia z dziennikarzami po wyjściu ze spotkania z metropolitą warszawsko-praskim abp. Henrykiem Hoserem.
Ks. Wojciech Lemański (tyłem) rozmawia z dziennikarzami po wyjściu ze spotkania z metropolitą warszawsko-praskim abp. Henrykiem Hoserem.

WARSZAWA. Abp Henryk Hoser stracił cierpliwość wobec duchownego.

Bezterminowy zakaz sprawowania funkcji kapłańskich i noszenia stroju duchownego otrzymał  ks. Wojciech Lemański. Abp Henryk Hoser wydał dekret suspendujący go i przekazał go duchownemu podczas piątkowego spotkania.

Po wyjściu z budynku kurii, ks. Lemański poinformował, że nie zamierza rezygnować z procedury odwoławczej i w ciągu 10 dni złoży prośbę do abp. Hosera o zmianę jego decyzji. Biskup warszawsko-praski będzie miał 30 dni na ustosunkowanie się do tej prośby.

– To jest mój kościół. Ja się w nim czuję jak u siebie. Trudno, żebym z niego uciekał. Powiedziałem księdzu biskupowi, że mojego miejsca w Kościele i mojej posługi kapłańskiej będę bronił do końca, bo wierzę, że te święcenia kapłańskie, których udzielił mi śp. prymas Glemp do czegoś zobowiązują – stwierdził. Poskarżył się też, że uniemożliwiono mu prawo do obrony.

Nieposłuszeństwo, szkodliwy sposób postępowania, publiczne podważanie nauczania Kościoła, brak szacunku dla episkopatu i kapłanów, „upór w zajmowanej postawie” – takie powody suspendowania ks. Lemańskiego podała w piątek Kuria Warszawsko-Praska.

Sieje zamęt wśród wiernych
Na konferencji prasowej rzecznik wyjaśniał, dlaczego ks. Lemański został odwołany. – Po pierwsze, nie wycofał się z określeń, których użył na przystanku Woodstock pod adresem i Kościoła Katolickiego, i też pewnych prawd wiary. Nie wycofał się z tego, podtrzymał – tłumaczył. – Po drugie, w czasie pikniku w Jasienicy nie podał powodów, dla których został nałożony na niego zakaz odprawiania mszy świętych – dodał. Trzecim powodem ma być to, że ks. Lemański podtrzymuje trwające przez wiele lat swoje fałszywe przekonania, teorie nt. nauczania Kościoła Katolickiego. – Myślę, że jest to najistotniejszy punkt – trwały upór w głoszeniu fałszywych przekonań, który sieje zamęt wśród wiernych – podkreślił rzecznik kurii.

Dzieduszycki podkreślił równocześnie, że gdyby ks. Lemański chciał „wsłuchać się w intencje, które wobec niego ma kuria i arcybiskup Hoser, powinien występować cywilnie i zaprzestać wszystkich funkcji kapłańskich”.

„Gazeta Wyborcza” szczuje
– Wierzę, że ksiądz Lemański znajdzie drogę do tego, aby pozostać księdzem, a trochę mniej będzie słuchał doradców – przepraszam, że to powiem – głównie z „Gazety Wyborczej”, która bez przerwy w tej sprawie szczuje i podkręca temperaturę – powiedział w programie „Po przecinku” w TVP Info ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Ks. Isakowicz-Zaleski powiedział, że ze smutkiem przyjął karę suspensy dla ks. Lemańskiego, ale spodziewał się takiego właśnie finału tego, jak go nazwał „konfliktu personalnego”.

Przyznał, że na początku obserwując postępowanie proboszcza z Jasienicy był przekonany, że chodzi o zmiany w Kościele. – Ale mówiąc o zmianach trzeba też pokazać ze swojej strony pozytywną działalność – powiedział ks. Isakowicz-Zaleski. Tymczasem ks. Lemański wciąż nie podjął posługi kapelana w ośrodku dla chorych dzieci. – To jest pomylenie istoty kapłaństwa – ocenił gość TVP Info. – Odwołując się od wszystkich decyzji zwierzchnika nie daje szansy arcybiskupowi do dialogu – uważa duchowny.

Wpolityce.pl, TVP Info/ps

4 Responses to "Ks. Lemański odsunięty od ołtarza"

Leave a Reply

Your email address will not be published.