Kiedy się modlę…

Rodzice zamordowanego dziennikarza John i Diane Foley przemawiają podczas zgromadzenia religijnego poświęconego pamięci ich syna. Fot. PAP
Rodzice zamordowanego dziennikarza John i Diane Foley przemawiają podczas zgromadzenia religijnego poświęconego pamięci ich syna. Fot. PAP

NEW HAMPSHIRE. Wzruszający list Jamesa Foleya do rodziców.

Rodzice amerykańskiego dziennikarza Jamesa Foleya, który został brutalnie zamordowany w Iraku przez terrorystów z Państwa Islamskiego, opublikowali wzruszający list z akcentami religijnymi, który ich syn napisał, będąc więziony. 

List został upubliczniony w niedzielę na facebookowym profilu „Uwolnić Jamesa Foleya” kilka godzin po mszy, która odbyła się w jego intencji w jego rodzinnym mieście – Rochester w amerykańskim stanie New Hampshire. Wszystkie listy, które Foley napisał do swojej rodziny, zostały skonfiskowane przez terrorystów. W związku z tym dziennikarz poprosił innego zakładnika, który miał zostać zwolniony, o zapamiętanie treści listu. Po uwolnieniu mężczyzna zadzwonił do matki Foleya i go podyktował.

Lepsze i gorsze dni
„Wiem, że o mnie myślicie i modlicie się za mnie. Jestem za to bardzo wdzięczny. Czuję waszą obecność, zwłaszcza kiedy się za mnie modlicie. Ja też modlę się za was, abyście byli silni i wierzyli. Kiedy się modlę, czuję się, jakbym mógł was dotknąć” – mówi Foley w liście.

Foley ujawnia, że był przetrzymywany z 17 innymi więźniami. Relacjonuje, że spędzali czas, rozmawiając o filmach i sporcie, grając w warcaby, szachy z resztek papieru znalezionych w celi. Foley przekazuje, że był karmiony codziennie, dostawał kawę i herbatę. Jak dodaje, „odzyskał większość wagi utraconej w zeszłym roku”.

„Miałem lepsze i gorsze dni. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, kiedy ktoś odzyska wolność, ale oczywiście każdy z nas pragnie własnej wolności. Staramy się nawzajem wspierać” – mówi Foley.

Niezależny dziennikarz
40-letni Foley został uprowadzony w Syrii w listopadzie 2012 roku. W ubiegły wtorek pojawiło się nagranie wideo ukazujące jego egzekucję, dokonaną przez sunnickich ekstremistów z Państwa Islamskiego, którzy twierdzą, że to kara za amerykańską interwencję wojskową w Iraku.

Foley był bardzo doświadczonym reporterem wojennym. W 2011 roku, gdy relacjonował wojnę domową w Libii, został porwany i był przetrzymywany przez kilka tygodni przez siły Muammara Kaddafiego. Po uwolnieniu szybko wrócił do pracy.

Przed uprowadzeniem w Syrii w listopadzie 2012 roku pracował jako niezależny dziennikarz, tzw. freelancer na Bliskim Wschodzie przez pięć lat. Relacjonował konflikty w Afganistanie, Libii i Syrii dla GlobalPost, francuskiej agencji Agence France Presse i innych międzynarodowych agencji prasowych.

TVN 24/ps

Leave a Reply

Your email address will not be published.