
PODKARPACIE. Zastąpienie wariantu solidarnościowego kapitałowym obniżyło emerytury.
Rząd Donalda Tuska kieruje Polską od 2007 roku. W 2008 roku zaczął się proces obniżania emerytur Polaków. Stopniowo wprowadzano coraz bardziej niekorzystne sposoby naliczania wysokości świadczenia osobom przechodzącym na emeryturę. Efekt jest taki, że obniżono emerytury nawet o połowę!
Jeszcze w 2007 roku nowi emeryci mieli naliczaną wysokość świadczenia w sposób solidarnościowy. Na wysokość świadczenia wpływała liczba przepracowanych lat, wysokość ostatniej pensji, ponadto emeryt mógł wskazać lata pracy, w których miał najwyższe zarobki, aby to one były podstawą wyliczenia świadczenia. W efekcie większość emerytur przyznawanych osobom, które przepracowały 35 – 40 lat oscylowała w okolicach 1,5 – 2 tys. zł brutto. Wprowadzone zmiany sprawiły, że osoby obecnie idące na emeryturę z podobnym stażem pracy otrzymają już kilkaset złotych mniej.
Dziś średnia emerytura wynosi w Polsce 2 tys. zł. Wprowadzone zmiany sprawiły, że aby dostać taką emeryturę, trzeba by przez 40 lat zarabiać po ponad 4 tys. zł miesięcznie. Przeciętny człowiek zarabiający 2 tys. zł brutto dostanie według nowych zasad świadczenie na poziomie kilkuset złotych.
W 2008 roku rząd Donalda Tuska wprowadził ustawę (obowiązującą od stycznia 2009 r.) o wyliczaniu wysokości emerytur z OFE. Przy tej okazji przemycone zostały też zmiany wprowadzające nowy system wyliczeń emerytur do ZUS. Formuła solidarnościowa została zastąpiona kapitałową, która streszcza się zdaniem: ile włożyłeś do ZUS, tyle dostaniesz emerytury. Rząd wprowadził algorytm wyliczania emerytury, który zamyka się w prostym wzorze. Łączna kwota wpłaconych składek do ZUS podzielona przez szacunkową długość życia (218 miesięcy) daje wysokość emerytury.
Emerytura = Składki: 218.
– Trzeba tu mówić o odpowiedzialności za cały system emerytalny. Zmiany te zaczął wprowadzać w 1997 roku rząd SLD, kontynuował je wbrew wszystkim ekspertyzom rząd Jerzego Buzka – wylicza profesor Józefa Hrynkiewicz, posłanka z ramienia PiS. – Zmiany przypieczętował w 2008 roku rząd Donalda Tuska, który zaczął wprowadzać formułę kapitałowego wyliczania emerytury także do świadczeń z ZUS. Efekt jest taki, że 80 procent nowych emerytur będzie na poziomie dzisiejszej emerytury minimalnej.
Przypomnijmy; rząd PO wprowadził formułę kapitałową stopniowo, co roku podnoszono udział kapitałowej formuły wyliczania kosztem solidarnościowej. Dziś emeryci przechodząc na emeryturę świadczenia mają naliczane kapitałowo. O ile w 2007 roku Polacy kończący pracę mogli liczyć na emerytury stanowiące około 60 procent ostatniej pensji, to obecnie jest to już praktycznie o połowę mniej, bo 30 – 40 procent.
– Te posunięcia to praktyczna likwidacja systemu ubezpieczeń społecznych – ocenia posłanka Hrynkiewicz. – Takie rozwiązania upowszechniają postawy egoistyczne, rozrywa to wzajemną międzypokoleniowa więź i odpowiedzialność. Trzeba zacząć Polakom tłumaczyć na czym powinny polegać ubezpieczenia społeczne i przypomnieć o solidarności społecznej.
Artur Getler



15 Responses to "Rząd obniżył emerytury nawet o połowę"