
RZESZÓW. Wąska wysepka zagraża bezpieczeństwu.
– Codziennie wyjeżdżam z ul. Jazowej i przez znak nakazujący mi jechać w prawo zawsze muszę nadrabiać, żeby nawrócić na ul Sikorskiego i jechać do centrum miasta. Czy nie można by było jechać na wprost i poczekać pomiędzy dwoma wysepkami, żeby później móc sobie skręcić w lewo? – pyta Agnieszka, stała Czytelniczka Super Nowości, która ze swoim problemem zgłosiła się do dziennikarzy.
O możliwość zmiany znaku i jazdy bezpośrednio w lewo na ul. Sikorskiego zapytaliśmy dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie.
– Ta wysepka jest strasznie wąska. Gdyby samochód się tam zatrzymał, wystawałby z którejś strony. W momencie, gdyby nadjechały inne samochody, mogłoby dojść do niebezpiecznej sytuacji – tłumaczy dyrektor Piotr Magdoń.
Na razie miasto nie planuje żadnej przebudowy tego odcinka, a znak nakazujący jazdę w prawo zostanie.
bsz



3 Responses to "Niebezpieczny manewr z Jazowej"