Mielczanie grają z piwoszami

Przed nami dopiero siódma kolejka, ale Stali Mielec przyjdzie się zmierzyć już z piątym przeciwnikiem celującym w awans do I ligi. Fot. Bogdan Myśliwiec
Przed nami dopiero siódma kolejka, ale Stali Mielec przyjdzie się zmierzyć już z piątym przeciwnikiem celującym w awans do I ligi. Fot. Bogdan Myśliwiec

PIŁKA NOŻNA. II LIGA. „Stalówka” jedzie do miasta z ikrą, Siarka obiecuje poprawę.

Stal Mielec jedzie w niedzielę do Brzeska i będzie to dla niej piąty pojedynek z przeciwnikiem z najwyższej półki. Kibice biało-niebieskich mają nadzieję, że tym razem bohaterem ich drużyny zostanie napastnik, a nie bramkarz.

Terminarz Stali nie rozpieszcza. Podopieczni Rafała Wójcika grali już z Zagłębiem Sosnowiec, Puszczą Niepołomice, Zniczem Pruszków i Legionovią, czyli drużynami zajmującymi w tabeli miejsca od 2 do 7. Mielczanie zdobyli w tych meczach 2 punkty, co pokazuje nie tyle ich potencjał, co skalę trudności.

Nigeryjczyk z Hiszpanii
W niedzielę Stal zmierzy się z kolejnym kandydatem do awansu – spadkowiczem Okocimskim Brzesko. „Piwosze” przegrali tylko raz, z liderem MKS-em Kluczbork. Potrafili utrzeć nosa Zagłębiu i w środę Puszczy, choć zespół z Niepołomic do 89 minuty prowadził. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Nigeryjczyk Sani Abubakar, który jeszcze trzy lata temu nękał obrońców w hiszpańskiej III lidze, a za juniora trenował w Atletico Madryt. Groźniejszy może być jednak Wojciech Dziadzio. Ten 26-letni napastnik w poprzednim sezonie występował w Limanovii, gdzie zdobył aż 13 goli. W Okocimskim też jest skuteczny, o czym przekonali się choćby piłkarze z Sosnowca.

Stalowcy w środę zremisowali u siebie z Legionovią, kibice goli nie zobaczyli, ale nudy nie zaznali. W rolach głównych wystąpili bramkarze i w Mielcu mają nadzieję, że w kolejnym pojedynku chwalić będzie można ludzi odpowiedzialnych za kreowanie i wykańczanie akcji. Stalowcy w pięciu meczach zdobyli raptem 3 gole, to drugi najgorszy wynik w lidze.

„Stalówka” na fali
– Jesteśmy niepokonani od trzech kolejek, a tak naprawdę od czterech spotkań, wliczając Puchar Polski. Jedziemy do Rybnika pokazać dobry futbol. Jeśli zagramy jak z Siarką, zdobędziemy trzy punkty – nie ma wątpliwości Radosław Mikołajczak, pomocnik Stali Stalowa Wola. Rywal, Energetyk ROW, w środę znów zawiódł. W ostatnich 10 minutach stracił dwa gole i przegrał ze Zniczem. – My też gramy do końca – uśmiecha się Mikołajczak. Niewykluczone, że na Śląsk pojadą z drużyną rekonwalescenci Damian Łanucha i Tomasz Płonka.

Teoretycznie najłatwiejsze zadanie przed Siarką, która gości przedostatniego Górnika Wałbrzych. Zespół z Dolnego Śląska jeszcze nie posmakował zwycięstwa, jego dorobek ogranicza się do bezbramkowego remisu z Limanovią. W środę górnicy doznali kolejnego upokorzenia – polegli z Nadwiślanem, dali sobie wbić gola w ostatniej minucie. Zupełnie jak Siarka, która nie umiała „dowieźć” korzystnego rezultatu w derbach ze „Stalówką”. – Tak słabej Siarki dawno nie widzieliśmy – mówił bez ogródek Mikołajczak. Trener Tomasz Tułacz pewnie zaprotestuje, ale i on nie przebierał w słowach, komentując zachowanie swoich zawodników, zwłaszcza w II połowie. Tarnobrzeżanie zamierzają odkupić winy, ale nie wolno im lekceważyć przeciwnika. Górnik ma w składzie m.in. Andrade Felixa, brazylijskiego pomocnika występującego nie tak dawno w Górniku Zabrze i Zagłębiu Lubin. – Przede wszystkim musimy lepiej bronić. Tracimy zbyt dużo goli – podkreśla defensor Siarki Marcin Bochenek.

SIARKA – GÓRNIK
sobota, godz. 16

ROW – STAL ST. WOLA
sobota, godz. 19

OKOCIMSKI – STAL M.
niedziela, godz. 17

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.