
TARNOBRZEG. 46-letni Fermo M., który na oczach 4-letniego synka podciął żonie gardło w samochodzie, trafi na miesięczną obserwację psychiatryczną.
W środę przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu odbyła się rozprawa z udziałem Włocha Fermo M., któremu prokuratura zarzuca zabójstwo żony ze szczególnym okrucieństwem.
Do tragicznego zdarzenia, którego finał może mieć wkrótce miejsce w tarnobrzeskim sądzie, doszło 18 czerwca w Chmielowie pod Tarnobrzegiem. Jak ustalili śledczy, 46-letni mężczyzna, odwożąc żonę do pracy, wielokrotnie ugodził ją nożem, a potem próbował popełnić samobójstwo. W samochodzie z małżeństwem przebywał jeszcze ich 4-letni syn.
Ranny sprawca tragedii trafił do szpitala zaraz po tym, jak na miejsce zbrodni wezwane zostało pogotowie. Był operowany, a gdy stan jego zdrowia uległ poprawie został przesłuchany i usłyszał zarzut zabójstwa żony ze szczególnym okrucieństwem. Decyzją Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu 46-letni Włoch trafił na trzy miesiące do aresztu.
W środę Fermo M. znów stanął przed sądem, który miał zdecydować, czy 46-latek powinien trafić na czterotygodniową obserwację psychiatryczną. Mężczyzna był już badany przez psychiatrę, który uznał, że jest on poczytalny, ale prokurator zawnioskował o przeprowadzenie dłuższej obserwacji, która w 100 procentach da odpowiedź na to, czy mężczyzna nie jest chory psychiczne i może odpowiadać za zbrodnię, o którą jest podejrzany. Badanie ma potrwać 4 tygodnie i zostanie przeprowadzone w warunkach szpitalnych.
Przypomnijmy, że prawdopodobnym motywem, który doprowadził do zbrodni była zazdrość Włocha o 32-letnią Polkę, z którą miał troje dzieci oraz długi, w które mężczyzna wpędził się przez uzależnienie od hazardu.
Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu ze względu na to, że mężczyzna nie zna języka polskiego, jest zobowiązany do zapewnienia tłumacza, który uczestniczy w czynnościach procesowych. Tłumacz będzie także towarzyszył Włochowi podczas obserwacji psychiatrycznej.
Małgorzata Rokoszewska


