
STALOWA WOLA. Na rynek zbrojeniowy wchodzi przebojem nowa firma – Mista.
Z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego wróciły nasze firmy zbrojeniowe. Na targach zbrojeniowych w Kielcach zostały pokazane m.in. dwa nowe pojazdy opancerzone. Jeden z nich już jeździ po piaskach Bliskiego Wchodu.
Huta Stalowa Wola wyjechała z kieleckich targów z nagrodą za innowacyjne stoisko. Żadna inna z 500 wystawiających się pod Łysą Górą firm nie miała tak wypełnionej bronią przestrzeni wystawowej. Znaczną jej część zajmował „Kryl”. To nowa haubica o kalibrze 155 mm na kołach. Haubica była wyczekiwana od miesięcy i nic dziwnego, że fotografia wielkiej lufy na kołach błyskawicznie znalazła się na czołówkach specjalistycznych agencji. Za rok „Kryl” trafi na służbę do polskiej artylerii.
W Kielcach stał też lekki wóz opancerzony o nazwie „Oncilla”, wziętej ze świata zoologii, tak się nazywa drapieżnik kot tygrysi. Wystawiła go firma Mista ze Stalowej Woli, która do tej pory specjalizowała się w produkcji sprzętu drogowego. Jej prezes Ryszard Kapusta nie chciał powiedzieć, gdzie pierwszy zbrojeniowy wytwór Misty trafi, ale nie było problemem ustalenie, że „Oncilla” w tej wersji, pomalowana w piaskowych barwach ochronnych, z linii produkcyjnej wyjeżdża prosto do Kuwejtu. Młoda firma przebiła się przez niezwykle nasyconą część rynku lekkich pojazdów wielozadaniowych. Lekkość w przypadku „Oncilli” to 8,8 tony wagi.
jam



One Response to "„Kot” znad Sanu na służbie w Kuwejcie"