
KROSNO, JASŁO. Ukradła z miejskiej spółki ponad 230 tys. złotych.
Po rozprawie apelacyjnej kara dla Ewy K. (43 l.) – byłej księgowej Towarzystwa Budownictwa Społecznego – Administratora Budynków Komunalnych w Jaśle, została zaostrzona, czyli w grę wchodzi bezwzględna kara pozbawienia wolności, tak jak chciała prokuratura. K. skierowała do sądu wniosek o odroczenie wykonania kary ze względu na swój stan zdrowia. Posiedzenia sądu w tej sprawie odbyło się w miniony piątek, 12 września. Sąd – na wniosek obrońcy oskarżonej – zdecydował się dopuścić dowód w postaci opinii biegłego psychiatry. W związku z tym oskarżona nie będzie odbywała kary do czasu zakończenia postępowania.
Wg prokuratury, Ewa K. w latach 2004 – 2013 dokonała kradzieży pieniędzy w ten sposób, że pobierane z banku na podstawie wystawianych czeków pieniądze na bieżące potrzeby TBS-ABK przywłaszczała sobie. K. z racji zajmowanego stanowiska miała dostęp do elektronicznych kont bankowych spółki, a ponadto prowadziła podręczną kasę dla potrzeb realizowania wypłat gotówkowych. Na bieżące potrzeby spółki pobierano pieniądze z banku na podstawie czeków wystawianych na okaziciela. Czeki realizowane były przez Ewę K. i innych pracowników spółki.
Ewa K. nie ewidencjonowała wszystkich wypłat bankowych realizowanych na podstawie czeków, a jedynie fikcyjnie księgowała pobrane pieniądze na kontach kontrahentów, sztucznie pomniejszając w ten sposób zobowiązania spółki TBS-ABK wobec tych kontrahentów. Działając w ten sposób K. w okresie od 2004 r. do marca 2013 r. zabrała w celu przywłaszczenia pieniądze w łącznej kwocie ponad 230 tys. zł.
K., chcąc ukryć rzeczywisty stan kont bankowych owej spółki fałszowała dokumenty w ten sposób, że na oryginale nadesłanego z banku dokumentu w pozycji dotyczącej rachunku pomocniczego przerabiała rzeczywisty stan konta i z tak przerobionego dokumentu, sporządzając jego kserokopię, wytworzyła nowy dokument, który dołączała do dokumentów księgowych TBS-ABK jako autentyczne potwierdzenie salda.
– Zdawałam sobie sprawę, że ten proceder prędzej czy później wyjdzie na jaw, jednak nie jestem w stanie wytłumaczyć, dlaczego to zrobiłam. Nie potrafiłam nad tym zapanować – wyznała Ewa K. Pieniądze zabrane z TBS przeznaczała na bieżące wydatki.
Wioletta Zuzak



One Response to "Była księgowa na razie nie trafi do więzienia"