Rzeź wołyńska w kolbuszowskim skansenie

To już przesądzone. Zdjęcia do filmu „Wołyń” kręcone będą m.in. na terenie kolbuszowskiego skansenu. Fot. Autor
To już przesądzone. Zdjęcia do filmu „Wołyń” kręcone będą m.in. na terenie kolbuszowskiego skansenu. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Film „Wołyń”, który jako pierwszy opowiadać będzie o rzezi wołyńskiej, powstawać będzie m.in. na terenie Parku Etnograficznego w Kolbuszowej.

Kolbuszowski skansen będzie miejscem, w którym powstawać będzie już dziś głośny film Wojciecha Smarzowskiego (51 l.) zatytułowany „Wołyń”. Ma to być epicki dramat historyczny, który rozgrywa się w małej wiosce zamieszkałej przez Ukraińców, Polaków i Żydów. Akcja filmu obejmuje lata 1939-45, ale skupia się na 1943 r., a więc okresie, kiedy doszło do ludobójstwa określanego mianem rzezi wołyńskiej.

Pierwsze zdjęcia do filmu, którego budżet szacuje się na ok. 20 mln zł, rozpoczynają się już w piątek (19 bm.). Główną bohaterką jest 17-letnia Zosia Głowacka, która mimo miłości do ukraińskiego chłopca, zostanie wydana za mąż za bogatego, dużo starszego od niej Polaka. Jej historia toczy się na tle: okupacji sowieckiej i niemieckiej, holokaustu Żydów, rosnącego napięcia na linii Ukraińcy-Polacy i w końcu hekatomby, jaką była rzeź wołyńska.

Smarzowski: – Spróbuję to zrobić rozważnie i uczciwie
Zosię zagra debiutantka Michalina Łobacz, ale pojawią się też i takie gwiazdy jak Arkadiusz Jakubik (45 l.) czy Jacek Braciak (46 l.). Sceny do filmu, który obejrzymy w 2016 r., kręcone będą w parkach etnograficznych w Lublinie i Kolbuszowej. – Wybrałem skansen ze względu na niezwykłe otoczenie i wyjątkowy klimat. Ujęcia powstaną też na zwykłych polach rolnych – mówił dziennikarzom Wojciech Smarzowski (51 l.), reżyser filmu.

Reżyserem „Wołynia” będzie Wojciech Smarzowski (51 l.), który na swoim koncie ma takie filmy jak: „Wesele”, „Dom zły”, „Róża” czy „Drogówka”. Fot. Archiwum
Reżyserem „Wołynia” będzie Wojciech Smarzowski (51 l.), który na swoim koncie ma takie filmy jak: „Wesele”, „Dom zły”, „Róża” czy „Drogówka”. Fot. Archiwum

„Wołyń” będzie pierwszą polską produkcją fabularną opowiadającą o rzezi z 1943 r. – Spróbuję go zrobić rozważnie i uczciwie – zapowiedział Smarzowski. – Ten film powinien spowodować dyskusję. Poruszyć i wzruszyć, i może również uświadomić, nauczyć, nazwać. Wydaje mi się, że jest bardzo potrzebny z takiego względu. To były wydarzenia okropne, ten film o nich opowiada. Trzeba znaleźć formę, by ta historia była strawna dla widza – dodał.

Dyrektor Bardan: – Ekipa filmowa spędzi tu 15 dni
Ekipa „Wołynia” w kolbuszowskim skansenie ma pojawić się wiosną przyszłego roku. – Rozmawiałem w tej sprawie już z przedstawicielem producenta, ekipa filmowa spędzi tu ok. 15 dni – zdradza Jacek Bardan (59 l.), dyrektor Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. – Dla nas to na pewno nowe doświadczenie, a poza tym okazja do tego, żeby nazwa naszego muzeum pojawiła się w mediach i w napisach końcowych filmu – zaznacza.

Dlaczego kolbuszowski skansen? – Bo tylko tutaj są takie pejzaże, które można wykorzystać w tego typu filmie – odpowiada Bardan. – Producenci mają dwie drogi: albo wybudować sobie od podstaw scenografię, albo skorzystać z gotowej, czyli w tym przypadku z parków etnograficznych. Skansen jest gotowym tłem dla filmów, które chcą wykorzystać nie tylko drewnianą, dawną architekturę, ale również pejzaże. U nas to po prostu jest.

Paweł Galek

2 Responses to "Rzeź wołyńska w kolbuszowskim skansenie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.