Gdybym miała skrzydła, to bym poleciała

Beata Kowalik zareagowała natychmiast, gdy zobaczyła chłopca stojącego na parapecie i zaalarmowała służby ratunkowe, dzięki którym najprawdopodobniej uratowała życia dziecka. Fot. Bogdan Myśliwiec
Beata Kowalik zareagowała natychmiast, gdy zobaczyła chłopca stojącego na parapecie i zaalarmowała służby ratunkowe, dzięki którym najprawdopodobniej uratowała życia dziecka. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Beata Kowalik zauważyła chłopca idącego po zewnętrznym parapecie na czwartym piętrze i wezwała pomoc.

– Gdybym miała skrzydła, to poleciałabym, żeby szybciej niż straż pożarna uratować to dziecko – mówi Beata Kowalik z Tarnobrzega. Dzięki szybkiej reakcji kobiety kilkanaście dni temu nie doszło do tragedii, gdy 4-letni chłopczyk spacerował po zewnętrznym parapecie na czwartym piętrze jednego z tarnobrzeskich bloków.

Do zdarzenia doszło 22 sierpnia. Było około godziny 18, gdy Beata Kowalik zaalarmowała Straż Pożarną, że po parapecie, na wysokości około 20 metrów nad ziemią, stoi kilkuletni chłopiec. Dziecko robiło kulki z papieru, rzucało je w dół i patrzyło, jak spadają.

– To była trudna interwencja. Trzeba było działać bardzo rozważnie, próbując przewidzieć zachowanie dziecka – relacjonował zdarzenie st. kpt. Jacek Widuch, rzecznik Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu. – Strażacy podjęli decyzję, by działać dwutorowo. Jedna grupa weszła do budynku przez klatkę schodową, w tym samym czasie inni strażacy rozkładali powoli drabinę z koszem.

Gdy wysięgnik drabiny był wystarczająco wysoko, strażacy przysunęli kosz do parapetu, by zapewnić dziecku bezpieczeństwo i poprosili go, by wszedł do mieszkania.
4-latek wykonał ich polecenie, a w mieszkaniu czekała już na niego druga grupa strażaków, którą do mieszkania po dobijaniu się wpuściła nietrzeźwa kobieta. Alkomat wykazał, że 24-letnia matka chłopca miała w wydychanym powietrzu 2 promile alkoholu. Pod jej „opieką” znajdowało się także drugie, roczne dziecko.

Jak ustalono, gdy chłopiec przystawił krzesło do okna i wyszedł na zewnątrz, matka chłopca spała.

16 września Beacie Kowalik za jej godną naśladowania postawę obywatelską i wrażliwość społeczną podziękował prezydent miasta Norbert Mastalerz.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.