
PIŁKA RĘCZNA. Remis w Grodkowie podniósł na duchu szczypiornistów SRS Czuwaj Przemyśl. Podopieczni Przemysława Korobczaka w sobotę pokonali na własnym obiekcie ŚKPR Świdnica 30-21 czym przerwali ponad półroczną niemoc.
Mecz rozpoczął się ze sporym opóźnieniem, autokar gości został przed Rzeszowem zatrzymany do kontroli przez Inspekcję Transportu Drogowego.
Mimo tych problemów, goście rozpoczęli spotkanie od prowadzenia, w 6. minucie nawet dwoma bramkami, po trafieniu Damiana Karpińskiego. Szybko jednak dali się dogonić i już za moment, gdy bramkę zdobył Paweł Stołowski, przegrywali taką samą różnicą trafień. Słowa uznania znów należą się Henrykowi Rycharskiemu. Nowy bramkarz ekipy z Przemyśla przez blisko 10 minut „zamurował” bramkę „Harcerzy”. Na przerwę gospodarze schodzili prowadząc 14-10.
Druga połowa należała już zdecydowanie do szczypiornistów z Przemyśla, którzy stopniowo zwiększali swoją przewagę, zwyciężając ostatecznie 30-21.
CZUWAJ Przemyśl 30
ŚKPR Świdnica 21
(14-10)
CZUWAJ: Rycharski, Orłowski – Puszkarski 4, Dejnaka, Stołowski 4, Hataś 4, Żak 6, Misiewicz 2, Skręt 1, Kroczek 4, Kubisztal 5
ŚKPR: Potocki, Bajkiewicz, Gil – Misiejuk 3, Węcek, Rzepecki, Piędziak 1, Czerwiński, Karpiński 6, Bieżyński 1, Chaber 1, Kamil Rogaczewski 1, Motylewski, Krzaczyński, Patryk Rogaczewski 6, Dębowczyk
Sędziowali: Michał Cieślik oraz Piotr Oleksyk (Kielce). Kary: 10 oraz 12 min. Widzów: 400
Kamil Krukiewicz
[print_gllr id=129099]


