Korupcja na granicy. Wpadli łapówkarze w mundurach

- Na temat działania tzw. grupy lubaczowskiej pisaliśmy wielokrotnie. Miała podobno nie istnieć, jak nasz przekonywało szefostwo Izby Celnej w Przemyślu. Być może rozpoczęte właśnie śledztwo wyjaśni także tę sprawę… Fot. Monika Kamińska
– Na temat działania tzw. grupy lubaczowskiej pisaliśmy wielokrotnie. Miała podobno nie istnieć, jak nasz przekonywało szefostwo Izby Celnej w Przemyślu. Być może rozpoczęte właśnie śledztwo wyjaśni także tę sprawę… Fot. Monika Kamińska

Zatrzymano 19 osób podejrzanych o przemyt towarów akcyzowych i luksusowych samochodów przez polsko-ukraińską granicę w Medyce. Wśród aresztowanych są celnicy i strażnicy graniczni.

Informacja o tym, że strażnicy graniczni zatrzymali celnika o pseudonimie „Steryd” pojawiła się na naszych łamach w zeszłym tygodniu. Wówczas dysponowaliśmy tylko nieoficjalną wiedzą na ten temat, bo Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie nałożyła embargo na wszelkie informacje związane z tą sprawą. Dziś wiemy więcej, bo zgodnie z obietnicą, w piątek, 3 października, prok. Damian Mirecki, naczelnik Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji ujawnił część szczegółów. Wiemy już, że wśród zatrzymanych jest dwóch celników i dwóch strażników granicznych, a Straż Graniczna pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie „rozpracowywała” zorganizowaną grupę przestępczą przez kilkanaście miesięcy.

Nie potwierdziły się nasze przypuszczenia, że „akcja” strażników granicznych jest powiązana z czyszczeniem swoich szeregów ze skorumpowanych funkcjonariuszy przez Służbę Celną. To Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie razem ze Strażą Graniczna „rozpracowała” grupę przestępczą trudniąca się głównie przemytem papierosów i alkoholu oraz legalizacją luksusowych aut pochodzących z kradzieży i „przerzucanych” przez granicę.

– Prace operacyjne trwały kilkanaście miesięcy i prowadzili je funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG wspólnie z funkcjonariuszami Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej SG – zdradził nam prok. Mirecki. – Zatrzymano łącznie 19 osób, w tym 2 celników i 2 strażników granicznych, 6 osób wśród zatrzymanych to obywatele Ukrainy – wyjaśnił.

– Zatrzymań dokonano na terenie Podkarpacia, ale także w województwach: wielkopolskim, śląskim oraz kujawsko-pomorskim i zaangażowanych w nie było ponad 130 funkcjonariuszy Straży Granicznej – dodał. Wobec 15 z zatrzymanych rzeszowski Sąd Rejonowy zdecydował o tymczasowym aresztowaniu, w większości na 3 miesiące. Celnicy i strażnicy graniczni właśnie na taki okres trafili do aresztu.

Przemyt, korupcja, ujawnianie poufnych informacji i inne „kwiatki”
Zarówno podejrzani celnicy, jak i strażnicy graniczni usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Poza tym także zarzuty ułatwiania przemytu towarów akcyzowych, udzielania informacji służbowych niepowołanym osobom, ułatwianie „przerzutu” pochodzących z kradzieży luksusowych samochodów oraz ich legalizacji w Polsce, korupcji oraz inne.

– W przypadku samochodów chodziło tu o naprawdę drogie auta – powiedział nam prok. D. Mirecki. Strażnicy graniczni przeszukali samochody oraz mieszkania zatrzymanych. – Zabezpieczyli bogaty materiał dowodowy, w szczególności pochodzący z kradzieży na terenie Niemiec luksusowy samochód o wartości 400 tys. złotych, szereg dokumentów świadczących o przestępstwie oraz znaczne środki finansowe – poinformowała rzecznik BiOSG, mjr Elżbieta Pikor. – Na poczet przyszłych kar zabezpieczona została również gotówka oraz samochody podejrzanych – dodała.

Czy drugi zatrzymany celnik to „Opałko”?
Prokuratura nie chciała nam ujawnić inicjałów zatrzymanych strażników granicznych ani celników. Wiadomo, że byli to funkcjonariusze pełniący służbę na podkarpackich przejściach granicznych o dość długim stażu. My nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jeden z celników to Sebastian Z. nazywany „Sterydem”, który pracował w Medyce, a drugi to Robert O. noszący pseudonim „Opałko” . Według naszego informatora, był on członkiem tzw. grupy lubaczowskiej, o której wielokrotnie pisaliśmy ujawniając jej „przekręty”.

– „Opałko” swoje pierwsze duże pieniądze zaczął zarabiać w Oddziale Celnym w Korczowej, kiedy szefem oddziału był „Car” – stwierdził nasz informator. – Za „Cara” grupa lubaczowska robiła przekręty na elektronice, mięsie, cukrze i przerzucie dużych ilości papierosów do Polski. „Opałko” zintegrował się z grupą i dzielił się solidarnie częścią łapówek, które otrzymywał na służbie. Na pewno bezpośrednio dzielił się z takimi znanymi postaciami grupy jak: „Bracie”, „Matołek” „Kobyłka”, „Adhd” i „Szrama” – uściślił używając dobrze znanych nam i naszym Czytelnikom pseudonimów celników.-  Dzięki temu, że był wobec grupy lojalny, po reaktywacji jej przez „Krasnala”, gdy na jej czele stanął „Bracie”, „Opałko” znowu zarabiał duże pieniądze, którymi się dzielił z kierownikami z Oddziału Celnego w Korczowej – wyjaśniał zorientowany w sprawie człowiek. – Kiedy Super Nowości zaczęły opisywać działalność grupy lubaczowskiej, doszło do rotacji. „Opałko” trafił do Oddziału Celnego w Medyce, tam szybko znalazł się w grupie razem ze „Sterydem” i w dalszym ciągu również dzięki temu, że kierownicy zmian pobierali od ich interesów haracz, zaczął zajmować się „przekrętami” na dużą skalę” – kontynuował. – Polityka naczelnika UC Przemyśl wspiera takich ludzi jak „Opałko” i „Steryd” – stwierdził nasz informator. – Dostępne instrumenty oraz technika do monitorowania granicy pozwalają przy minimum chęci wyeliminować „czarne owce” w Służbie Celnej. Oprócz wspomnianej elektroniki, naczelnik miał jeszcze donosy i informacje, na które nie reagował. Dlaczego? Może wyjaśnią to śledczy? – zachęcił.

Faktem jest, że wielokrotnie na naszych łamach informowaliśmy o istnieniu i działaniu grupy lubaczowskiej i zawsze spotykaliśmy się ze strony Izby Celnej z dementowaniem tej rzekomej plotki. Teraz okazuje się jednak, że osoby z nią związane zostają zatrzymane. Być może wkrótce zarzuty usłyszą także inni celnicy i strażnicy graniczni, bo sprawa ma charakter rozwojowy.

Monika Kamińska

3 Responses to "Korupcja na granicy. Wpadli łapówkarze w mundurach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.