
RZESZÓW, HERMANOWA. Wciąż nie wiadomo, ile wynoszą długi Zakładów Mięsnych „Herman” wobec wierzycieli.
Po ogłoszeniu upadłości Zakładów Mięsnych „Herman” w Hermanowej w firmie nie ma prądu i wody. Bożena Nawrocka, syndyk masy upadłościowej, wystąpiła do PGE Obrót o dostawę minimalnej dostawy energii do zakładu, która jest potrzebna, żeby można było skorzystać z komputerów i znajdujących się w nich bazy dokumentów. Jak twierdzi syndyk, w firmie nie ma szans na wznowienie produkcji, bo w „Hermanie” od wielu miesięcy nie ma płynności finansowej.
– Od początku lutego w Zakładach Mięsnych „Herman” nie ma już produkcji – poinformowała syndyk Bożena Nawrocka. – Gdy przyszłam do firmy, zatrudnionych tam było 41 osób, ale tylko formalnie, bo nie wykonywały one już żadnych obowiązków pracowniczych. Od wielu miesięcy nie wypłacano im wynagrodzeń. W końcu otrzymali zaległe pensje, w sumie blisko 1 mln zł, z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
W sumie pracę w „Hermanie” straciło 200 osób. Pod koniec sierpnia upłynął termin zgłoszenia wierzytelności. Dzięki temu będzie wiadomo, jak duże są długi ZM „Herman” wobec wierzycieli. Jednak dotąd nie ustalono jeszcze ich pełnej listy i jak mówi Bożena Nawrocka, nie będzie ona jeszcze gotowa w październiku. Zlecenie na jej przygotowanie syndyk otrzymała od komisarza sądowego. Jednak żeby zweryfikować wierzytelności konieczny jest dostęp do komputerów w „Hermanie”, gdzie znajdują się dokumenty. Dzięki nim udałoby się zweryfikować informacje dotyczące wysokości kwot, jakie zgłaszają wierzyciele.
Wprawdzie Zakłady Mięsne „Herman” są niewypłacalne, ale Bożena Nawrocka czyni starania, żeby pozyskać pieniądze na opłacenie dostawy prądu. W tym celu ogłoszono pierwszy przetarg na sprzedaż ruchomości znajdujących się w zakładzie. – Zgodnie z trybem prawa upadłościowego i naprawczego syndyk może sprzedać nieruchomości, jeżeli są potrzebne na zaspokojenie kosztów postępowania – mówi Bożena Nawrocka.
W latach świetności ZM „Herman” zatrudniał nawet blisko 330 osób, a ponad 120 różnorodnych wyrobów firmy docierało do ok. 400 odbiorców w całej Polsce i do ponad 50 własnych sklepów. W 2011 r. długi „Hermana” szacowano na 15 mln zł. Mimo to akcjonariusze zdecydowali o dalszym istnieniu ZM „Herman”. Rozpoczęła się restrukturyzacja. Jednak na początku 2014 r. firma zaprzestała produkcji. Pracownicy nie dostawali pensji, a inspektorzy PIP wskazywali na liczne nieprawidłowości.
Mariusz Andres



2 Responses to "Nie ma szans na wznowienie produkcji"