
RZESZÓW. 1,5 roku wiezienia w zawieszeniu na trzy lata oraz pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata – taki wyrok usłyszeli lekarze z gabinetu stomatologicznego CM „Medicor”.
Zdaniem sądu, anestezjolog Stanisław O. oraz stomatolog Krystyna O., lekarze z rzeszowskiego „Medicoru”, narazili 10-letnią wtedy Ewelinę Król na utratę zdrowia i życia. Dziewczynka przechodząca standardowy zabieg leczenia zębów w znieczuleniu ogólnym zmarła w lipcu 2008 r.
Przypomnijmy, że po znieczuleniu dziecka doszło do zatrzymania akcji serca i śmierci pnia mózgu. Rodzice zawiadomili prokuraturę, bo od początku mieli wątpliwości czy sposób znieczulenia, a później reanimacja były prawidłowo prowadzone.
– Zabieg był przeprowadzany w gabinecie, tam nie było nawet kozetki, mostek córeczce uciskano na fotelu dentystycznym na moich rękach – mówił wtedy Super Nowościom Sławomir Król, tato Ewelinki. – Dopiero gdy pogotowie przyjechało córeczka została prawidłowo zaintubowana i natychmiast przewieziona do szpitala. Niestety, na ratunek było za późno.
Zabieg chirurgiczny w stodole
Proces w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie trwał 4 lata. Nad opinią pracowało kilka zespołów biegłych, którzy w swojej opinii porównali prace lekarzy do wykonywania zabiegu chirurgicznego w stodole. W czwartek sędzia Tomasz Mucha potwierdził relacje rodziców dziecka. Uznał, że Stanisław O. prowadził zabieg w gabinecie stomatologicznym, a nie w sali zabiegowej wyposażonej w defibrylator, tlen i urządzenie monitorujące pracę serce. Resuscytacje prowadził w pozycji półsiedzącej, kontynuował ją na nierównym fotelu dentystycznym, podczas reanimacji nie przeprowadził sztucznej wentylacji i masażu serca. Wreszcie nie zdecydował o przeniesieniu defibrylatora z sąsiedniej sali, co zrobili dopiero ratownicy z karetki. Z kolei wina pani stomatolog polegała na zaplanowaniu zabiegu diagnostycznego w sytuacji, gdy dziecko powinno przejść zabieg terapeutyczny, nie zażądała też od anestezjologa zmiany pozycji dziecka i intubacji.
Skazani na kary pozbawienia wolności lekarze mają zapłacić grzywnę w wysokości 12,5 tys. oraz 5 tys. zł, pokryć cześć kosztów sądowych (po 10 tys. zł) i koszty pracy adwokata rodziców dziecka. Stanisław O. ma też zakaz wykonywania zawodu przez 5 lat (obecnie jest już na emeryturze). Wyrok Sądu Rejonowego nie jest prawomocny. Obrońcy o ewentualnej apelacji zadecydują po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku.
Anna Moraniec



One Response to "Dziewczynka zmarła na fotelu dentystycznym"