Powtórka mile widziana

Mistrzowie Polski z Kielc i Stal to zaprzyjaźnione drużyny, nie tylko ze względu na bliskie położenie geograficzne. Czy „Czeczeńcy” znów zaskoczą i tym razem sprawią kłopoty Vive? Fot. Archiwum
Mistrzowie Polski z Kielc i Stal to zaprzyjaźnione drużyny, nie tylko ze względu na bliskie położenie geograficzne. Czy „Czeczeńcy” znów zaskoczą i tym razem sprawią kłopoty Vive? Fot. Archiwum

PIŁKA RĘCZNA. SUPERLIGA. Zatrzymają kolejnego hegemona?

Dokładnie tydzień temu szczypiorniści Stali Mielec sensacyjnie zdobyli punkt, poważnie strasząc Wisłę Płock w Orlen Arenie. Czy dzisiaj, kiedy w lotniczym mieście zamelduje się mistrz Polski z Kielc, kibice znów będą przecierać oczy z niedowierzania?

– Raczej się na to nie zanosi – tonuje ostatnio nader optymistyczne nastroje Damian Krzysztofik. – Oczywiście zagramy przed naszą świetną publicznością, damy z siebie, ile tylko można, ale realnie patrząc, szanse są marne. No chyba, że podobnie jak w Płocku, my trafimy z formą dnia, a rywal wprost przeciwnie – dodaje kołowy „Czeczeńców”.

Historia pojedynków zaprzyjaźnionych skądinąd klubów zbyt ciekawa nie jest, przynajmniej dla mielczan. – O ile mnie pamięć nie myli, raz udało nam się prowadzić po pierwszej połowie – zauważa pół żartem, pół serio popularny „Pacek”, obrazując w ten sposób różnicę dzielącą zainteresowane strony. Tak czy inaczej, warto wybrać się we wtorek do tzw. Hangar Areny, bo choć sportowo może być różnie, czystych emocji na pewno nie zabraknie. Ich gwarantem będzie choćby szkoleniowiec Vive Tauron Kielce, Talant Dujszebajew. Hiszpański coach kirgiskiego pochodzenia trenuje mistrzów Polski od stycznia 2014 r., ale do Mielca przyjedzie pierwszy raz. Swój specyficzny charakter pokazał już wielokrotnie, a w trakcie meczu, choć za linią, niemal gra ze swoimi zawodnikami. To jednak dziwić nie może, w końcu 46-letni Dujszebajew to świetny przed laty rozgrywający, dwukrotnie uznany najlepszym szczypiornistą świata, który na swoje nazwisko zapracował nie tylko dzięki imieniu (Talant w wolnym tłumaczeniu oznacza talent – red.).

Umowa lada dzień
Po wielu perypetiach mielecki klub dogadał się w końcu z Polską Grupą Energetyczną w sprawie przedłużenia współpracy sponsorskiej. Porozumienie zostało ogłoszone 25 września i wiele wskazuje na to, że już w środę, 8 października, dojdzie do oficjalnego podpisania umowy, a co za tym idzie PGE znów zostanie sponsorem tytularnym „Czeczeńców”.

Zawodnicy, którzy jeszcze niedawno, wobec sporych zaległości finansowych ze strony klubu, poważnie rozważali kilka scenariuszy, w końcu głębiej odetchnęli i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już niedługo będą mogli skupić całą uwagę tylko na piłce ręcznej.

SPR Stal Mielec – VIVE Tauron Kielce
wtorek, godz. 18

Tomasz Czarnota

Leave a Reply

Your email address will not be published.