
RZESZÓW. Egzamin na prawo jazdy można już zdawać w samochodzie, którym uczyłeś się jeździć na kursie.
Nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami umożliwia osobom przystępującym do egzaminu państwowego na prawo jazdy na kategorie AM, A1, A2, A, B, B+E przeprowadzenie jego części praktycznej na pojeździe Ośrodka Szkolenia Kierowców, na którym prowadzone było szkolenie. Pomysł podoba się przyszłym kursantom.
– Kiedy zdawałam egzamin jeszcze pół roku temu, byłam bardzo zestresowana, gorzej się czułam, gdy wsiadłam do samochodu, a ten co chwilę mi gasł – przyznaje Małgosia Rybka z Rzeszowa. – Byłam przyzwyczajona do bardziej czułego pojazdu i nie mogłam się przestawić – dodaje.
Hubert Majewski ma już za sobą szkolenie teoretyczne z kodeksu drogowego. Teraz swoją wiedzę wykorzystuje w praktyce i jak mówi, coraz pewniej czuje się w samochodzie. Przed lekcją na placu manewrowym zapytaliśmy go, czy chciałby skorzystać z możliwości zdawania egzaminu państwowego w samochodzie szkoły?
– To jest bardzo fajny pomysł – mówi Hubert. – Przez te godziny nauki człowiek się przyzwyczaja do sprzęgła, hamulca i gazu. Pomyślę nad tym, żeby z takiej możliwości skorzystać – dodaje.
Jakie formalności należy spełnić, żeby na znanym sobie samochodzie świetnie poradzić sobie na państwowym egzaminie praktycznym?
– Jeżeli chodzi o najbardziej popularna kategorię B, najważniejszą rzeczą jest to, aby Ośrodek Szkolenia Kierowców, w którym kandydat na kierowcę odbywała szkolenie, posiadał przystosowany do przeprowadzenia egzaminu pojazd. Przystosowany, to znaczy posiadający zamontowany system do rejestracji obrazu i dźwięku w trakcie egzaminu, w skład systemu wchodzą kamery, monitor i rejestrator; pojazd musi być ubezpieczony i sprawny technicznie – mówił nam Marek Ząbek, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Rzeszowie.
Bez względu na pojazd, z którego korzysta się podczas egzaminu, opłata za przystąpienie do niego jest taka sama.
Blanka Szlachcińska


