Dostaniemy czeki do 1 tys. zł

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Projekt ustawy o opiece nad osobami niesamodzielnymi ma powstać do końca roku.

Według wstępnych założeń rodzina, która musi wynająć opiekuna dla chorego krewnego lub umieścić go w domu pomocy społecznej, dostanie czek opiekuńczy pokrywany z budżetu państwa. Będzie to od 650 do 1 tys. zł netto miesięcznie – zależnie od stopnia niesamodzielności.

– To bardzo dobry pomysł. Po kilkudziesięciu latach ciężkiej pracy taka pomoc nam się należy – mówi 82-letnia Bronisława G. z Rzeszowa, której bliscy również chętnie skorzystaliby z takiego wsparcia w sfinansowaniu opieki nad mamą.

Osób takich jak pani Bronisława jest już w Polsce milion. W 2035 r. będzie ich 2,5 mln. Właśnie z myślą o nich rząd zamierza wprowadzić „czeki na starość”.

Wzór jest francuski
Obecnie starszymi i zniedołężniałymi rodzicami najczęściej opiekują się córki. Ale ten model nie ma przyszłości chociażby dlatego, że kobiety będą musiały dłużej pracować. Nie przejdą na emeryturę w wieku 60, ale 67 lat, kiedy same już nie będą takie sprawne.

Z opartego na czekach programu we Francji państwo finansuje ludziom starszym nawet utrzymanie ogrodu. – My nie damy gotówki do ręki, lecz czek, który można wydać tylko na jasno określone cele związane z samą opieką – zapowiada senator Mieczysław Augustyn (PO), który kieruje pracami nad ustawą.

Domy dziennego pobytu
Czek można też będzie przeznaczyć na pobyt chorego seniora w domu dziennego pobytu (powstanie takich placówek obiecała w exposé premier Ewa Kopacz). W domach dziennego pobytu senior miałby rehabilitację, zajęcia edukacyjne i inne formy opieki. Na noc rodzina zabierałaby go do domu, więc nie traciłby kontaktu z najbliższymi.

Dodatkowo ustawa dawałaby członkom rodziny, którzy postanowią opiekować się zniedołężniałym krewnym, prawo do opieki zastępczej (aby można było odpocząć lub leczyć się samemu) oraz do rocznego urlopu opiekuńczego. W czasie urlopu państwo finansowałoby składki zdrowotne i ZUS opiekuna. Urlop byłby bezpłatny, ale po jego zakończeniu opiekun miałby gwarancję powrotu do pracy – tak jak dziś po rodzicielskim.

KOMENTARZ
Seniorzy zasłużyli na pomoc państwa
W czekach widzę same plusy. Przecież wszyscy dostrzegamy potrzeby osób starszych i zgadzamy się, że potrzebują pomocy. Niestety, obowiązki rodzinne czy zawodowe sprawiają, że trudno znaleźć siły i czas na stałe wsparcie, nie tylko w postaci zrobienia zakupów, przygotowania posiłku czy posprzątania mieszkania. Nie sposób przecież przecenić codziennej troski, wyrażającej się czasem w bardzo prosty sposób, na przykład poprzez wspólne spędzanie czasu. Tylko skąd brać ten czas, gdy samemu trzeba pracować na utrzymanie rodziny? Ani nasze zarobki, ani emerytura rodziców nie dają gwarancji godnego życia czy wspomagania się nawzajem. Dlatego ruch rządu mający na celu wsparcie seniorów jest ruchem oczekiwanym przez wszystkich. Jest jeszcze i druga strona, też pozytywna, tego medalu. Otóż rodzina będzie mogła sama wybrać formę opieki, powstanie więc rynek tych usług, a dotychczasowi opiekunowie wyjdą z szarej strefy. Powinno to dać kilkaset tysięcy legalnych miejsc pracy. Jak to się stanie? W wielu rodzinach, gdy mama czy babcia zachoruje, obecnie płaci się kilkaset złotych sąsiadce. Gdy zostaną wprowadzone czeki, rodzina dojdzie do wniosku, że nie ma potrzeby płacić znajomej 500 zł z własnej kieszeni, bo można w ośrodku pomocy społecznej dostać czek, a po jego odebraniu znajomą zatrudnić oficjalnie.

Anna Moraniec

3 Responses to "Dostaniemy czeki do 1 tys. zł"

Leave a Reply

Your email address will not be published.