Fałszywy nauczyciel stanął przed sądem

Maciej W. nie przyznaje się do czynu zarzucanego mu w akcie oskarżenia i odmówił składania wyjaśnień. Przyznał się tylko do tego, że posłużył się podrobionym dokumentem i poddał się dobrowolnie karze. Grozi mu od roku do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Fot. Wioletta Zuzak
Maciej W. nie przyznaje się do czynu zarzucanego mu w akcie oskarżenia i odmówił składania wyjaśnień. Przyznał się tylko do tego, że posłużył się podrobionym dokumentem i poddał się dobrowolnie karze. Grozi mu od roku do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO. Mężczyzna kupił podrobiony dyplom magistra i przez 10 lat uczył dzieci w szkole.

W czwartek w Sądzie Okręgowym w Krośnie ruszył proces Macieja W. (39 l.) Wg prokuratury, oskarżony w okresie od 29 sierpnia 2003 roku do 1 lipca 2013 r., działając w celu wyłudzenia zatrudnienia w Zespole Szkół Leśnych w Lesku, do czego było niezbędne posiadanie wyższego wykształcenia magisterskiego, wprowadził w błąd dyrekcję tej szkoły co do posiadanego wykształcenia w ten sposób, że przedłożył podrobiony dyplom ukończenia Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach i uzyskania tytułu magistra.

W taki sposób W. doprowadził do zawierania z nim kolejnych umów o pracę i do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez ZSL w Lesku. W grę wchodzi wyłudzenie świadczeń pracowniczych; ZSL przez 10 lat wypłacił Maciejowi W. wynagrodzenie w kwocie ponad 311 tys. zł.

Maciej W. z miejscowości Huzele (gm. Lesko) od 2 listopada 1999 r. przez rok pracował w charakterze nauczyciela wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej w Mokrem, następnie przez trzy lata był zatrudniony w Zespole Szkół w Tarnawie Dolnej, jednak w związku z tym, że zmniejszyła się liczba godzin, przestał tam pracować. Od swoich kolegów dowiedział się, że w ZSL w Lesku jest wolny etat. Nie posiadał jednak stosownych uprawnień, gdyż nie ukończył studiów magisterskich. Dla niego to nie stanowiło żadnego problemu. Dyrekcji ZSL przedłożył fałszywy dyplom, no i dostał upragnioną pracę…

Sfałszowany dyplom kupił za 3 tys. zł
W. wyjaśniał podczas przesłuchania, że gdy pracował jeszcze w szkole w Tarnawie Dolnej, to rozpoczął studia magisterskie na AWF w Warszawie, których nie ukończył. Jak przyznał, podrobiony dyplom kupił.

– Wygrałem w kasynie w Rzeszowie dużo pieniędzy i postanowiłem nabyć sfałszowany dyplom. Byłem wtedy młody i głupi – tłumaczył. Nie przyznaje się do świadomego doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. – Nie zakupiłem dyplomu w świadomości, że istnieje różnica w wynagrodzeniu nauczyciela posiadającego licencjat i nauczyciela z tytułem magistra – wyjaśniał.

Zdaniem dyrekcji, był dobrym nauczycielem
Byli dyrektorzy ZSL w Lesku do pracy Macieja W. nie mieli zastrzeżeń. – Oskarżonemu nie udzielano nagany i nie słyszałem żadnych negatywnych uwag co do zajęć prowadzonych przez niego – mówił dyrektor, który zatrudnił W. – Gdyby oskarżony nie był magistrem, to nie przyjąłbym go do pracy w charakterze nauczyciela, bo mnie kłopoty nie były potrzebne – zaznaczył przy tym.

Wioletta Zuzak

One Response to "Fałszywy nauczyciel stanął przed sądem"

Leave a Reply

Your email address will not be published.