
IV LIGA. Beniaminek z Jastkowic, który nie przegrał meczu o ligowe punkty od maja, w końcu znalazł pogromcę.
Zawodnicy Bukowej, nieprzyzwyczajeni ostatnio do porażek, mają jednak prawo do szybkiego „rozgrzeszenia”, wszak polegli na boisku lidera z Przemyśla. Drużyna Pawła Załogi, która zaskakuje regularnością, a przede wszystkim potencjałem w ofensywie udowodniła również w sobotę, że nie ma ludzi niezastąpionych. Pauzujący za czwartą żółtą kartkę Arkadiusz Gosa – przemyski gwarant bramek – nie musiał obgryzać z nerwów paznokci, bo Mateusz Wanat wybornie przejął jego rolę.
POLONIA Przemyśl 3
BUKOWA Jastkowice 1
(1-0)
1-0 Wanat (33.), 2-0 Wanat (57.), 2-1 Sałek (66.), 3-1 Szczepanowicz (90.)
POLONIA: Krzanowski – Barszczak, Kokoć, Kuźniar, Sedlaczek – K. Kazek, Kurylak, Wanat, Gagat (61. Szczepanowicz) – Tabisz, Buksa (64. Kocur).
BUKOWA: Fabianowski – Sałek, Wołoszyn, J. Partyka, Tokarczyk – Bartnik, M. Partyka, Bajdas (46. Mikoś), Bartnik – Kaczmarczyk, Kotwica.
Sędziował: Łukasz Strzępek (Rzeszów). Żółte kartki: Barszczak, Kocur – Sałek. Czerwona kartka: Sałek (za 2 żółte).
tc
[print_gllr id=129673]


