Elektrownie wiatrowe są szkodliwe! cz. II

Zbadaliśmy głośność hałasu wytwarzanego przez turbinę wiatraka i pęd wiatru w różnych odległościach od farm wiatrowych. Wyniki naszych badań przekroczyły unijne normy, które i tak dopuszczają wyższe natężenie dźwięku, niż człowiek jest w stanie znieść. Fot. Wit Hadło
Zbadaliśmy głośność hałasu wytwarzanego przez turbinę wiatraka i pęd wiatru w różnych odległościach od farm wiatrowych. Wyniki naszych badań przekroczyły unijne normy, które i tak dopuszczają wyższe natężenie dźwięku, niż człowiek jest w stanie znieść. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Wiatraki są 100 razy bardziej niebezpieczne dla ptaków niż ekrany dźwiękoszczelne.

Mieszkańcy, którym w sąsiedztwie postawiono farmy wiatrowe, skarżą się najczęściej na wytwarzany przez turbiny monotonny hałas, co ma niekorzystny wpływ na ludzką psychikę i samopoczucie. Obowiązujące przepisy określają, że poziom hałasu dochodzący z wiatraka do zabudowań nie powinien przekraczać 45 dB. Jednak z takim szumem spora grupa ludzi nie może normalnie funkcjonować. Zbadaliśmy, jaki hałas w rzeczywistości muszą znosić mieszkańcy okolic Rymanowa.

Najwyższa Izba Kontroli wykazała, że przepisy w Polsce nie określały odległość bezpiecznego usytuowania elektrowni wiatrowych w środowisku naturalnym. Jedynym kryterium jest hałas, który nie powinien przekraczać 45 dB.

Hałas 40 dB jest porównywalny do odgłosu rwanego papieru. Można więc zrobić test. Niech 3 osoby rwą kartki w zamkniętym pomieszczeniu przez kilka minut z częstotliwością co 2 sekundy. Teraz wyobraźcie sobie Państwo życie przez następne 30 lat z papierem rwanym przez całą dobę!

Według raportu NIK, hałas generowany jest głównie przez łopaty wirnika, które wytwarzają go przełamując opór aerodynamiczny powietrza. Jest to stały dźwięk, który uniemożliwia skupienie się na pracy, czytanie i uczenie się przez dzieci.

Samoloty odrzutowe startujące i lądujące na takich lotniskach jak Warszawa Okęcie to nic w porównaniu do wiatraka. Trudno się dziwić ludziom mieszkającym przy lotniskach, którzy protestują z powodu hałasu wytwarzanego przez samoloty, chcą zmiany tras i częstotliwości lotów. Hałas samolotu jest uciążliwy dla ludzi tylko w momencie, gdy przelatuje i po chwili ustaje (trzeba mieć na uwadze, że w ruch na lotniskach w nocy zamiera), a elektrownia wiatrowa pracuje cały czas i ten hałas przenika cały dom. To cichy zabójca, który negatywnie wpływa na zdrowie i życie ludzi.

Zmierzyliśmy poziom hałasu
W Gminie Rymanów stoi 21 elektrowni wiatrowych. 8 października przy wietrze ok. 24 km/h w porywach do 45 km/h badaliśmy natężenie dźwięku w różnych odległościach od wiatraka. Hałas mierzyliśmy zarówno w skali dBA, czyli słyszalny dla ludzkiego ucha, jak i w skali dBC, który wychwytuje też dźwięki niskiej częstotliwości.

Pierwszych pomiarów dokonaliśmy we Wróbliku Szlacheckim w odległości ok. 250 m od wiatraka o wys. 80 m od strony zawietrznej (wiatr przechodził przez śmigła do nas). W tej odległości średnie pomiary wykazywały ok. 61,6 dBA. Następnie hałas mierzyliśmy w sąsiedniej miejscowości Milcza, przy torach kolejowych w odległości 400 metrów od wiatraka. Przy średnim wietrze uzyskaliśmy natężenie hałasu ok. 50,5 dBA. Najbliżej elektrowni wiatrowej w Milczy stoją domy oddalone od wiatraków o ok. 500 m. Przy zabudowaniach średnia dźwięków ma ok. 45,4 dBA.

W Polsce przepisy regulujące metodologię pomiaru emisji hałasu nie gwarantują miarodajnej oceny uciążliwości tego typu urządzeń, ponieważ hałas można mierzyć tylko w warunkach niskiej wietrzności (<5 m/s). Tymczasem elektrownie wiatrowe generują największe natężenie hałasu dopiero przy prędkości wiatru 10 – 12 m/s. Na polu, gdzie nie ma urządzeń generujących dodatkowy hałas ani przejeżdżających drogą samochodów, głośność wynosi 30 – 40 dB w zależności od wiatru.

Mieszkańcy o farmach wiatrowych
Najbliżej elektrowni wiatrowej w Rymanowie mieszka Stanisław Białko. Jego dom znajduje się 230 metrów od wiatraka. Choć urządzenie ustawione jest bokiem do posiadłości, hałas wydawany przez turbiny i pęd powietrza jest uciążliwy. W tym przypadku zmierzony przez nas hałas wynosił ok. 48,5 dBA.

Dalej od elektrowni wiatrowej mieszka rodzina państwa Tybulskich. Jak się żyje z kilkunastoma wiatrakami przy domu, kiedy najbliższy oddalony jest zaledwie 900 m od drzwi?

– Jestem przyzwyczajony do ciszy, a teraz, kiedy wieje w naszą stronę od północy, to słychać jakby samoloty odrzutowe tędy przelatywały – mówi Wojciech Tybulski. – Przed budową farm nikt nie potrafił nam nic powiedzieć o infradźwiękach, które są szkodliwe dla organizmu w perspektywie kilku lat – dodaje.

Jak mówi Wojciech Tybulski, duże zagrożenie występuje w zimie, bo śmigła wiatraka są oblodzone i podczas mrozu, a nawet dużej mgły, kilkukilogramowe kawałki lodu odczepiają się i spadają w dół. – Samoloty mają instalacje przeciwoblodzeniowe, a farmy wiatrowe nie – mówi mieszkaniec Rymanowa.

Giną ptaki
Według najnowszych badań, wytwarzane przez wiatraki, niesłyszalne dla człowieka infradźwięki, hałas oraz efekt migotania wywołują tzw. syndrom turbiny wiatrowej. Choroba rozwija się stopniowo, a jej skutki są nieodwracalne. Tylko niektóre z jej objawów to: rozdrażnienie, osłabienie pamięci i koncentracji, silne bóle głowy, depresja, nerwice, zaburzenia równowagi, osłabienie układu odpornościowego, choroby serca, zwiększenie ataków padaczki, zakłócenia pracy rozruszników serca. Wiatraki negatywnie wpływają też na zwierzęta.

– Tu było dużo myszołowów, kani i innych drapieżnych ptaków. Teraz nie ma już nic. Nie widać już nawet tych stad saren po 20-30 osobników, które zawsze jesienią chodziły po polach – mówi Wojciech Tybulski.

Arkadiusz Broniarek, ornitolog zajmujący się ochroną ptaków na farmach wiatrowych w okolicach miejscowości Tarifa na Giblartarze przyznaje, że śmiertelność ptaków przy elektrowniach wiatrowych jest duża. Jak ocenia kwestię wydawania opinii przez ornitologów?

– Wiatraki to zainwestowane miliony euro. Większość polskich ornitologów sprzedała się za sumkę 100 tysięcy złotych za pozytywną opinię. Były też większe sumy i tylko ludzie, którzy naprawdę są ekologami i nie sprzedają się, mogą coś zrobić w tym temacie. Inaczej będziemy mieli Bieliki i inne ptaki przemielone za zgodą polskiego ministerstwa i polskich „ornitologów” – mówił Broniarek w rozmowie z Ekologia.pl

Blanka Szlachcińska

21 Responses to "Elektrownie wiatrowe są szkodliwe! cz. II"

Leave a Reply

Your email address will not be published.