Biznesmeni podejrzani o wyłudzenie 10 mln zł unijnych dotacji

Zarzuty wyłudzenia dotacji unijnych i poświadczenia nieprawdy usłyszało w Prokuraturze Apelacyjnej w Katowicach już 7 podkarpackich biznesmenów. Fot. Archiwum
Zarzuty wyłudzenia dotacji unijnych i poświadczenia nieprawdy usłyszało w Prokuraturze Apelacyjnej w Katowicach już 7 podkarpackich biznesmenów. Fot. Archiwum

PODKARPACIE, KATOWICE. Rozbudowane śledztwo w sprawie tzw. układu na Podkarpaciu skupiającego biznesmenów i polityków prowadzi CBA i trzy prokuratury.

Już 7 przedsiębiorców z Podkarpacia usłyszało prokuratorskie zarzuty w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Apelacyjną w Katowicach i CBA. Jak podała środowa „Rzeczpospolita”, chodzi o „wyłudzenie dotacji unijnych, dotyczących projektów badawczych i posługiwania się dokumentacją poświadczającą nieprawdę”. Łączna ich suma to ponad 10 mln zł.

Jak czytamy w „Rz”, budzące zastrzeżenia dotacje uzyskiwano z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w latach 2012-2014. – Chodzi o 6 mln zł, 3 mln zł oraz 1,5 mln zł. Niemal wszyscy działali wspólnie i w porozumieniu – powiedział dla „Rz” Tomasz Tadla z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Przedsiębiorcy mieli – zdaniem śledczych – fałszować dokumentację będącą podstawą wypłaty środków, a projekty badawcze były fikcją.

Śledztwo w tej sprawie zaczęło się w zeszłym roku. Jednym z pierwszych czterech podejrzanych w nim osób był Łukasz M. – wiceprezes firmy oferującej doradztwo w pozyskiwaniu unijnych funduszy, znajomy szefa klubu parlamentarnego PSL, Jana Burego. Skarżył się on, że agenci CBA chcieli wymusić na nim zeznania obciążające posła. Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński określał te zarzuty mianem „wierutnej bzdury” i „pseudorewelacji”.

Ostatnio zarzuty prokuratorskie usłyszał Tomasz S., który według „Rz” ma być „kluczową postacią wśród podejrzanych”. – Był wybitnym studentem, ponad dekadę temu najlepszym w kraju – pisze gazeta. – Potem zajął się biznesem i wyspecjalizował w doradztwie dotyczącym pozyskiwania unijnych środków. Stworzył kilkanaście dobrze prosperujących firm.

Tomasz S. jest podejrzanym także w innym śledztwie, prowadzonym przez Prokuraturę Apelacyjną w Białymstoku, dotyczącym poświadczenia nieprawdy w dokumentacji w celu uzyskania dotacji z PARP. Z kolei w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Apelacyjną w Katowicach zarzut wyłudzenia dotacji usłyszała m.in. jego żona.

Według „Rz” PA w Katowicach ma badać również to, czy przedsiębiorcy wyłudzający dotacje mieli parasol ochronny polityków? Trudno bowiem zrozumieć, jak, przy tak rygorystycznych procedurach przyznawania unijnych dotacji, było to możliwe?

Próbowaliśmy uzyskać więcej informacji w katowickiej prokuraturze, ale na odpowiedzi na nasze pytania musimy czekać.

Arkadiusz Rogowski

One Response to "Biznesmeni podejrzani o wyłudzenie 10 mln zł unijnych dotacji"

Leave a Reply

Your email address will not be published.