Protest się odbył, kolejnych na razie nie będzie

- Przed wyborami samorządowymi nie przewidujemy kolejnych protestów. Dalsze protesty uzależniamy od tego, czy po wyborach zmieni się władza i jak nas ewentualnie potraktuje - mówi Maria Wójcik, mieszkanka Zawierzbia. Fot. Artur Getler
– Przed wyborami samorządowymi nie przewidujemy kolejnych protestów. Dalsze protesty uzależniamy od tego, czy po wyborach zmieni się władza i jak nas ewentualnie potraktuje – mówi Maria Wójcik, mieszkanka Zawierzbia. Fot. Artur Getler

ZAWIERZBIE k. DĘBICY. Zgodne z zapowiedzią, w piątek zdesperowani mieszkańcy Zawierzbia koło Dębicy zablokowali drogę powiatową biegnącą przez ich miejscowość. Był to protest przeciwko ignorowani ich postulatów remontu i rozbudowy tej drogi, która już za kilkanaście dni połączy Dębicę z węzłem autostradowym Dębica Zachód.

Protest trwał krócej niż deklarowano, bo nie trzy godziny lecz godzinę. Mieszkańcy przechodzili przez przejście dla pieszych tuż przed mostem na granicy Dębicy i Zawierzbia. Ruchu jednak nie blokowali, bo go nie było. Policja poinformowana o proteście zorganizowała uprzednio objazdy i na blokowaną drogę po prostu nie wpuszczono aut.

– Nie mamy pobocza, nie mamy pasów do skrętu, brakuje chodników – mówią mieszkańcy Zawierzbia. – W drodze są studzienki kanalizacyjne, które powiększają hałas generowany przez auta. Nasze domy już pękają od drgań, co będzie, gdy ruszy autostrada?

Starostwo obiecało remont drogi i budowę chodników w tym i przyszłym roku. Zadaniem mieszkańców, to za mało, dlatego zdecydowali się na protest.

ArtG

Leave a Reply

Your email address will not be published.