
TARNOBRZEG. Udostępnione przez mieszkańców miasta pamiątki po poprzednim systemie trafiły na wystawę do zamku dzikowskiego.
Odgrzebane z tarnobrzeskich strychów, pawlaczy i piwnic. Wyciągnięte z rodzinnych archiwów i albumów. Fotografie, dokumenty i przedmioty, które są żywym wspomnieniem życia w czasach PRL zgromadzone w jednym miejscu złożyły się na nietypową wystawę.
25 lat po odzyskaniu niepodległości na tarnobrzeski zamek powraca PRL-owski klimat. – W tym roku minęły w Tarnobrzegu dwie okrągłe rocznice. Pierwsza to 70 lat od końca niemieckiej okupacji miasta, druga nawiązuje do wydarzeń sprzed 25 lat, będących początkiem końca komunizmu, upadku PRL-u i narodzin III Rzeczypospolitej. Wystawa jest opowieścią o tych wydarzeniach oraz o czasie, który rozciągał się pomiędzy tymi granicznymi datami – mówi Tadeusz Zych, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega, który do włączenia się w wystawę zachęcił nie tylko pracowników placówki, ale i innych tarnobrzeżan.
Kilkanaście tygodni temu dyrektor Zych zwrócił się z prośbą do mieszkańców miasta o to, by użyczyli ciekawe przedmioty życia codziennego, pamiątki, które związane są czasami PRL-u, fotografie z tamtego okresu i dokumenty.
– Rok 1989 to czas ogromnych nadziei, poprzedzony falą strajków, „okrągłym stołem”, koncesjonowanymi czerwcowymi wyborami oraz powstaniem rządu Tadeusza Mazowieckiego. – Pomiędzy tymi wydarzeniami rozciąga się wielka czasowa przestrzeń, zwana umownie PRL-em. Również na niej historycy oznaczają różne cezury czasowe, czerwiec i październik 1956, marzec 1968, grudzień 1970, sierpień 1980, grudzień 1981. O tym wszystkim traktuje nasza wystawa. Chcieliśmy pokazać na niej splatające się z wielką historią losy tarnobrzeżan – dodaje dyrektor muzeum.
Małgorzata Rokoszewska



