W Dębicy dmuchają na ebolę

- W tej chwili w szpitalu mamy 30 takich kombinezonów ochronnych - mówi Urszula Jezioro, pielęgniarka epidemiologiczna z dębickiego szpitala. Fot. Artur Getler
– W tej chwili w szpitalu mamy 30 takich kombinezonów ochronnych – mówi Urszula Jezioro, pielęgniarka epidemiologiczna z dębickiego szpitala. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Dębicki szpital przygotowuje się na wypadek pojawienia się zarażonych wirusem ebola. Do szpitala trafiły kombinezony ochronne dla personelu. Dyrektor Wojtys jednak uspokaja.

Dębicki szpital posiada oddział zakaźny, jednak nawet w wypadku, gdyby w dębickim szpitalu pojawił się pacjent z objawami zarażenia wirusem ebola nie byłby tu hospitalizowany. – Chorych na ebolę z naszego regionu będzie hospitalizował szpital w Krakowie – mówi Przemysław Wojtys, dyrektor szpitala w Dębicy. – Niemniej jednak chcemy być przygotowani na taką ewentualność.

Może się jednak zdarzyć, że do szpitala trafi pacjent, który przebywał w państwach zagrożonych wirusem z objawami zainfekowania ebolą. – Wtedy cały personel, który będzie takiego pacjenta obsługiwał musi być odizolowany, w tym celu dokupiliśmy kombinezony ochronne – mówi dyrektor.

W tej chwili dębicki szpital jest w posiadaniu 30 takich kombinezonów. Zdaniem dyrektora, to wystarczająca liczba. – Chciałbym jednak wszystkich uspokoić. To, co robimy, to tylko przygotowania profilaktyczne – mówi Przemysław Wojtys. – Prawdopodobieństwo pojawienia się wirusa w Dębicy jest niewielkie, powinniśmy jednak zachować czujność, ale nie wpadać w panikę.

ArtG

2 Responses to "W Dębicy dmuchają na ebolę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.