Śmiercionośna choroba zagraża Podkarpaciu

Śmiertelność afrykańskiego pomoru świń, bez względu na przebieg choroby, zawsze wynosi 100 proc. Fot. Autor
Śmiertelność afrykańskiego pomoru świń, bez względu na przebieg choroby, zawsze wynosi 100 proc. Fot. Autor

KOLBUSZOWA, PODKARPACIE. Zbliżający się do nas wirus afrykańskiego pomoru świń jest bardzo zaraźliwy. I zawsze zabija.

Afrykański pomór świń – śmiercionośny wirus o bardzo wysokiej zaraźliwości zabija już na terenie Polski i zbliża się do Podkarpacia. – To wszystko jest daleko od nas, bo głównie w okolicach Białegostoku. Ale musimy być przygotowani, bo zagrożenie jest duże – przestrzega Józef Futyma, powiatowy lekarz weterynarii w Kolbuszowej.

Pierwszy przypadek wirusa afrykańskiego pomoru świń odnotowano 104 lata temu w Kenii. W 1957 r. dotarł on do Europy, a dokładniej do Portugalii. W br. wirus wykryto w Polsce. Jak do tej pory, w naszym kraju ujawniono kilkanaście przypadków padłych dzików zarażonych chorobą, które prawdopodobnie przedostały się tutaj z Białorusi.

„Liczba przypadków w Polsce się zwiększa”
Charakterystyczne objawy wirusa to wysoka zaraźliwość, brak apetytu, zapalenie spojówek, kaszel, wypływ z nosa, biegunka, wymioty. Mogą wystąpić drgawki. Śmiertelność bez względu na przebieg choroby wynosi 100 proc. Zwierzęta chore i podejrzane powinny być zabijane. Wirus jest odporny na: wysoką temperaturę, procesy gnilne, wędzenie, krótkotrwałe gotowanie i wysychanie. Potrafi przetrwać do 6 miesięcy w mrożonym mięsie.

Na ostatniej sesji Rady Powiatu w Kolbuszowej Józef Futyma, powiatowy lekarz weterynarii, przyznał, że wirus afrykańskiego pomoru świń to dziś największe zagrożenie, jeśli chodzi o choroby zakaźne zwierząt. – Liczba przypadków w Polsce się zwiększa – mówił. – Oczywiście, to dzieje się to daleko od nas, bo głównie w okolicach Białegostoku, ale musimy być przygotowani, bo zagrożenie jest naprawdę bardzo duże – przestrzegał.

Co gorsza, nie ma efektywnych sposobów leczenia choroby, brakuje też szczepionek dających uodpornienie na zachorowanie i nieuniknioną śmierć zwierzęcia. Brzmi bardzo groźnie, niemniej weterynarze uspakajają, że wirus jest niebezpieczny tylko dla zwierząt, a dla ludzi praktycznie jest nieszkodliwy, choć powoduje ogromne szkody w rolnictwie.

Paweł Galek

One Response to "Śmiercionośna choroba zagraża Podkarpaciu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.