
SANDOMIERZ. Producenci jabłek z sandomierskiego zagłębia sadowniczego nie czują się „frajerami”.
Marek Sawicki, minister rolnictwa najpierw nazwał polskich sadowników „frajerami”, a potem tłumaczył, że chodziło mu o to, aby uświadomić producentom owoców, by „nie dali się wykorzystywać i umieli się organizować”. Zarówno ten pierwszy przekaz, jak i ten drugi w sandomierskim sadowniczym zagłębiu odbił się wyjątkowo głośnym echem.
Kilka dni temu Marek Sawicki, minister rolnictwa w rządzie Ewy Kopacz, komentując sytuację rolników, którzy są bliscy bankructwa przez nałożone na Polskę rosyjskie embargo na eksport owoców powiedział: „Jesteście frajerami!”. Zdaniem ministra, polscy rolnicy spanikowali, że nie dostaną za niesprzedane owoce rekompensat i nie czekając na unijne pieniądze pozbyli się jabłek za grosze w skupach.
– Dlaczego powiedziałem, że niemieccy rolnicy są mądrzejsi? Bo oni są lepiej zorganizowani – jak podejmują decyzję o wycofaniu towaru z rynku, to nie wiozą do skupu. W ten sposób nie dopuszczają do wykorzystywania ich przez pośredników przez zaniżanie cen – tak swoje słowa, że polscy rolnicy to frajerzy głupsi niż niemieccy tłumaczy Marek Sawicki.
A co na to rolnicy? Ci, którzy od lat produkują owoce, inwestują w produkcję, łączą się w grupy producenckie? Czy minister ma rację?
– I ma i nie ma. Na szczęście siebie też nazwał frajerem – mówi Marek Nowak, sadownik spod Sandomierza. – Ludzie cały rok pracowali, by jesienią sprzedać jabłka. Latem okazało się, że nie będą mogli jabłek sprzedać na eksport, że ceny spadną przez embargo. To co by pani zrobiła? Czekała na kolejne obietnice rządu, czy brała sprawy w swoje ręce. Niektórzy zawieźli jabłka na skup. Sprzedali za grosze, ale sprzedali. Unia najpierw odmówiła dopłat, potem Agencja Rynku Rolnego dała bardzo krótki czas na składanie wniosków o pieniądze. Wciąż nie wiemy, na czym stoimy. Ciągle się coś zmienia.
Sytuacja sadowników faktycznie nie jest stabilna. W poniedziałek, 20 października, w nawiązaniu do komunikatu opublikowanego na stronie internetowej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi dotyczącego dalszego tymczasowego wsparcia producentów owoców i warzyw, Agencja Rynku Rolnego poinformowała, że powiadomienia będą przyjmowane przez Oddziały Terenowe ARR dopiero po opublikowaniu i wejściu w życie projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie realizacji przez Agencję Rynku Rolnego zadań związanych z ustanowieniem dalszych tymczasowych nadzwyczajnych środków wsparcia dla producentów niektórych owoców i warzyw w związku z zakazem ich przywozu z Unii Europejskiej do Federacji Rosyjskiej. Powiadomienia będą przyjmowane bezpośrednio w siedzibach Oddziałów Terenowych ARR tylko i wyłącznie na formularzach udostępnionych przez ARR nie wcześniej niż po publikacji ww. rozporządzenia. Powiadomienia złożone przed publikacją wyżej wskazanego rozporządzenia nie będą rozpatrywane.
Małgorzata Rokoszewska


