
– Nie słyszałem jeszcze w ogóle, żeby ktokolwiek do jakiejkolwiek sprawy zgłosił się do CBA i odwołał swoje zeznania – mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA. Fot. Archiwum
PODKARPACIE, WARSZAWA. Czy biznesmen z Leżajska odwołał swoje zeznania w sprawie afery podkarpackiej?
– To jedna wielka bzdura – tak o najnowszych doniesieniach portalu natemat.pl dotyczących śledztwa w sprawie afery podkarpackiej mówi rzecznik CBA, Jacek Dobrzyński. Zdaniem portalu, jeden z podejrzanych leżajskich biznesmenów „odwołał swoje zeznania obciążające przewodniczącego klubu PSL Jana Burego”. Miał to zrobić w rzeszowskiej delegaturze CBA.
– To jest poplątanie z pomieszaniem, bo to nie my stawiamy zarzuty, tylko prokuratura, więc jak ktoś chce coś zmienić, to może to zmieniać w prokuraturze, a nie w CBA. Wątpię też, żeby coś takiego w prokuraturze było – komentuje doniesienia portalu Dobrzyński. – Nie słyszałem jeszcze w ogóle, żeby ktokolwiek do jakiejkolwiek sprawy zgłosił się do CBA i odwołał swoje zeznania – dodaje rzecznik CBA.
Powodami odwołania zeznań miały być, zdaniem natemat.pl, nocne przesłuchanie i brak okularów, przez co biznesmen miał nie wiedzieć, co dokładnie podpisuje.
O tym, że pierwsze zeznania biznesmena obciążały posła Burego, świadczą przeszukania CBA w domu i biurze poselskim tego polityka. Prokurator generalny Andrzej Seremet powiedział natomiast w Sejmie, że jeden z biznesmenów składa w prokuraturze „szerokie wyjaśnienia”.
O sprawie próbowaliśmy porozmawiać z samymi biznesmenami. – Nie udzielamy żadnych informacji. Dziękuję, do widzenia – usłyszeliśmy w słuchawce od jednego z pracowników ich firmy. Telefonu nie odbierał od nas po raz kolejny poseł Bury, który po wybuchu afery przyznał, że zna obydwu leżajskich biznesmenów. Pytania dotyczące śledztwa przesłaliśmy w środę do prowadzącej sprawę warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej, ale odpowiedzi jeszcze nie otrzymaliśmy.
– Przez cały czas agenci CBA bardzo intensywnie pracują nad tym śledztwem – mówi pytany o rozwój śledztwa rzecznik Biura. Jak dotąd prokuratorskie zarzuty usłyszały w nim 4 osoby: dwóch biznesmenów z Leżajska: Marian D. i Paweł K., były dyrektor Lasów Państwowych w Krośnie Edward B., duchowny z Podkarpacia ks. Jan C., a także były proboszcz Katedry Polowej Wojska Polskiego ks. płk Robert M., u którego agenci CBA znaleźli sztabkę złota.
Arkadiusz Rogowski



9 Responses to "Zeznania miały obciążać posła Burego"