SIATKÓWKA. PLUSLIGA. Wicemistrzowie Polski nie zwalniają tempa i wygrywają szósty mecz z rzędu.
Wicemistrzowie Polski kontynuują zwycięską passę. Ekipa Asseco Resovii wygrała po raz szósty. Z Indykpolem AZS Olsztyn rzeszowianie zainkasowali komplet punktów, a w III secie na własne życzenie zafundowali kibicom nieco emocji w tym jednostronnym pojedynku.
Pierwsze dwa sety przebiegały zdecydowanie pod dyktando rzeszowian, którzy z dużym spokojem punktowali rywala jak rasowy bokser, a mecz w hali na Podpromiu toczył się długimi momentami w sennej atmosferze. Dopiero w partii trzeciej resoviacy zafundowali swoim kibicom sporo emocji.
– Na własne życzenie tak wyglądał ten III set – opisuje Andrzej Kowal, trener ekipy z Rzeszowa. – Błędy własne w ataku, zagrywce czy przyjęciu spowodowały, że końcówka była na styku. Grając z takim rywalem należało go dobić, szczególnie po tym, jak II seta wygrywamy tak zdecydowanie. W kolejnym należało na początku zagrać na ogromnej determinacji, koncentracji, ale niestety nam to gdzieś uciekło – stwierdza szkoleniowiec Asseco Resovii, która w III secie po autowym ataku Dawida Dryji przegrywała 18-20, ale po raz kolejny w tym sezonie popisała się skutecznym finiszem.
ASSECO RESOVIA – INDYKPOL AZS Olsztyn 3-0 (25:20, 25:16, 29:27)
RESOVIA: Drzyzga, Lotman 7, Dryja 5, Schops 12, Ivović 19, Nowakowski 6 oraz Ignaczak (libero), Konarski 7, Tichacek, Perłowski, Penczew 3.
AZS: Dobrowolski, Ogurcak 5, Zniszczoł 4, Adamajtis 6, Cabral 1, Hain 9 oraz Potera (libero), Łuka 6, Szymański 10, Zatko.
Sędziowali: M. Kolendowski i T. Flis (obaj z Krakowa). Widzów: 4200. MVP meczu: Marko Ivović.
rm
[print_gllr id=131179]


