
KRAKÓW, LEŻAJSK. Robotnicy dokonali makabrycznego odkrycia…
Paweł Krasny to mieszkaniec Leżajska, który studiował informatykę w Krakowie. Po zdanym egzaminie 9 czerwca 2011 roku miał pozostać w domu. Ostatecznie zmienił nagle zdanie i poszedł na imprezę, zostawiają w mieszkaniu włączony laptop i niedopitą herbatę. Z kolegami rozstał się późno w nocy. Od tego czasu wszelki ślad po nim zaginął, a śledczy wykluczyli samobójstwo i uznali, że mogło dojść do zabójstwa. Nie było jednak punktu zaczepienia. Aż wreszcie tydzień temu odkryto kości i czaszkę wraz z dokumentami studenta i prawdopodobnie jego telefonem komórkowym na jednej z ulic w Krakowie.
– Wiele wskazuje na to, że to zaginiony mężczyzna. Muszą jednak zostać wykonane m.in. badania genetyczne, które to w 100 proc. potwierdzą – mówi Bogusława Marcinkowska z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Dokumenty i telefon Pawła
Jak doszło do przełomu? Całkiem przypadkiem. Na ul. Siewnej w Krakowie trwa budowa. Robotnicy z tejże budowy przeszli przez siatkę na sąsiedni teren, żeby przy pobliskim drzewie pozbierać orzechy.
– Podczas podnoszenia orzechów jeden z nich natrafił na kość, a po chwili na czaszkę – tłumaczy prokurator Marcinkowska. Zszokowani robotnicy natychmiast zawiadomili policjantów. Po oględzinach miejsca mundurowi znaleźli jeszcze portfel, w którym był dowód osobisty, prawo jazdy i legitymacja studencka. Wszystkie dokumenty na nazwisko Paweł Krasny. Dodatkowo odnaleźli telefon komórkowy mężczyzny. Telefon ten podczas wspomnianej wcześniej imprezy spadł Pawłowi na ziemię i nie działał już wówczas. Tym samym policjanci nie mogli go zlokalizować po logowaniach.
Co się stało ponad 3 lata temu?
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy od osób znających szczegóły śledztwa, szczątki nie były raczej zakopane. Wyglądały tak, jakby naturalnie z biegiem czasu trochę je przysypała ziemia i wyrosła na nich trawa. A to może świadczyć o tym, że zwłoki mężczyzny były w to miejsce podrzucone, a sprawca nie miał czasu lub nie mógł ich zakopać.
Postępowanie w sprawie zabójstwa studenta zostało zakończone w 2012 roku. – Jeżeli się okaże, że to zaginiony mężczyzna, to śledztwo zostanie wznowione – dodaje prokurator Marcinkowska.
Grzegorz Anton



One Response to "Student z Leżajska zamordowany w Krakowie?"