Oszuści mają nową metodę – „na policjanta”

Fałszywych wnuczków i fałszywych policjantów bardzo trudno zatrzymać, choć nie jest to niemożliwe. Fot. Autor
Fałszywych wnuczków i fałszywych policjantów bardzo trudno zatrzymać, choć nie jest to niemożliwe. Fot. Autor

PODKARPACIE. Przestępcy wykorzystują łatwowierność i chęć niesienia pomocy przez starsze osoby.

Wielokrotnie Super Nowości pisały o oszustwach „na wnuczka”, pisaliśmy także o mechanizmie działania tego oszustwa. Policjanci prosili o pomoc księży, którzy w kościołach przestrzegali ludzi przed fałszywymi wnuczkami. Akcje były prowadzone w całej Polsce. Na efekt nie trzeba było długo czekać – coraz więcej starszych ludzi przestało się nabierać.

Kłopot w tym, że oszuści zmodyfikowali oszustwo „na wnuczka” i teraz wyciągają pieniądze metodą „na policjanta”. Naszym Czytelnikom prezentujemy, na czym polega ta metoda i jak nie dać się nabrać przestępcom.

Zaczyna się klasycznie, czyli od telefonu i podawania się za członka rodziny. – Co tu dużo mówić, oszuści umiejętnie manipulują rozmową tak, by uzyskać jak najwięcej informacji i wykorzystać starsze osoby – mówi jedna z policjantek zajmujących się oszustwami „na wnuczka”. W pewnym momencie oszuści proszą o pożyczenie dużej sumy pieniędzy. Zazwyczaj pieniądze mają zostać wykorzystane w celu pokrycia szkód po wypadku drogowym, na ważną operację, na zakup samochodu albo wakacji w promocyjnej cenie.

Nowa metoda zaczyna się dopiero wraz z kolejnym telefonem
Chwilę później dzwoni osoba podająca się za policjanta z Centralnego Biura Śledczego Policji lub nawet zwykłego funkcjonariusza. Człowiek podający się za mundurowego twierdzi, że wcześniejszy telefon to było oszustwo, a on z kolegami rozpracowuje tego oszusta. Jednocześnie dla „dobra sprawy” fałszywy policjant nalega na przelanie pieniędzy na wskazane konto. Pieniądze mają pomóc w zdobyciu dowodów. „Policjant” podaje fałszywe imię i nazwisko oraz numer odznaki. Naciska na ofiarę, a wszystko dzieje się pod presją czasu. Starsza osoba jest skołowana. Gdy nie chce się zgodzić, „policjant” wmawia, że pieniądze są bezpieczne, a jeśli ich nie przeleje, to grożą za to konsekwencje prawne. Po przelaniu pieniędzy na konto oczywiście kontakt się urywa.

Policjanci nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy
Funkcjonariusze twierdzą, że nigdy nie należy wydawać nikomu obcemu pieniędzy. Jeśli rzeczywiście wnuczek potrzebuje pomocy, niech sam przyjdzie do domu starszej osoby, a jeżeli nie może, niech wyśle członka najbliższej rodziny.

– W szczególności pamiętajmy o tym, że funkcjonariusze policji nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie. Nigdy nie proszą też o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie. W momencie, kiedy ktoś będzie chciał nas oszukać, podając się przez telefon za policjanta zakończmy rozmowę telefoniczną. Nie wdawajmy się w rozmowę z oszustem. Jeżeli nie wiemy, jak zareagować, powiedzmy o podejrzanym telefonie komuś z bliskich – informują eksperci z Komendy Głównej Policji.

ga

Leave a Reply

Your email address will not be published.