PLUSLIGA. Wicemistrzowie Polski nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem Transferu Bydgoszcz.
Asseco Resovia kontynuuje zwycięską serię. Sobotnia wygrana z Transferem była dziesiątą z rzędu w PlusLidze, a licząc mecz Ligi Mistrzów jedenastą w tym sezonie. – Zagraliśmy równo, solidnie, z dużą cierpliwością i pewnością przez całe spotkanie – mówi Andrzej Kowal, szkoleniowiec Asseco Resovii.
Wicemistrzowie Polski w starciu z Transferem nie mieli większych problemów ze zdobyciem kompletu punktów. Ich przewaga nie podlegała dyskusji. – Potrafiliśmy przez cały mecz zagrać stabilnie, wystrzegając się przy tym przestojów, które do tej pory nam się zdarzały. Nie był to nasz jakiś wybitny mecz, ale trzeba też uczciwie przyznać, że rywale nie postawili nam poprzeczki zbyt wysoko, dzięki czemu to zwycięstwo przyszło stosunkowo łatwo. Cieszą trzy punkty, ale jestem przekonany, że te nasze najlepsze spotkania wciąż przed nami – dodaje trener Asseco Resovii, która jedynie w II secie napotkała na nieco większy opór ze strony rywala. Bydgoszczanie do stanu 20:20 dotrzymywali kroku gospodarzom, ale w końcówce to już faworyt był górą.
– Bardzo dobra gra Resovii w zagrywce ustawiła końcówkę tego seta. Oni są bardzo pewni w tym elemencie, zwłaszcza u siebie w hali – mówi Paweł Woicki, rozgrywający Transferu. – Bardzo słabo spisaliśmy się w bloku i obronie i to zadecydowało, że mecz tak wyglądał. Dobrze graliśmy w ataku mimo słabego przyjęcia. To jest nasz jakiś plus, aczkolwiek naszą główną bronią jest gra w bloku i obronie, a tego nam zabrakło w Rzeszowie – stwierdza Woicki, a Konstantin Cupković, najskuteczniejszy w szeregach ekipy z Bydgoszczy dodaje. – Nie brakowało dobrych momentów gry z naszej strony, zwłaszcza w ataku i to jest coś, na czym powinniśmy bazować w kolejnych meczach. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu na pracę z naszym trenerem, który był na ME i późno do nas dołączył. Potrzebowaliśmy więcej treningów i meczów, żeby zrozumieć filozofię Vitala Heynena. Już teraz można widzieć efekty naszej wspólnej pracy, bo są momenty, kiedy gramy naprawdę dobrze – mówi serbski przyjmujący Transferu.
W drużynie gości przez dwa sety na pozycji libero razem z Tomaszem Bonisławskim wystąpił Dawid Murek. Legendarny polski siatkarz odpowiedzialny był za przyjęcie, a jego młodszy kolega pojawiał się na boisku na akcje w obronie. Od III seta na pozycji libero grał już sam Bonisławski. Niewiele to jednak pomogło, bo resoviacka maszyna była nie do zatrzymania, a kolejny świetny mecz rozegrał Jochen Schöps (70 proc. skuteczności ataku), który od początku sezonu znajduje się w wyśmienitej formie. – Jochen gra teraz chyba swoją najlepszą siatkówkę odkąd przyszedł do Asseco Resovii. Jestem pod wrażeniem jego skutecznej gry – komplementował kolegę Amerykanin, Paul Lotman.
ASSECO Resovia 3
TRANSFER Bydgoszcz 0
(25:18, 25:22, 25:20)
RESOVIA: Drzyzga, Penczew 6, Holmes 9, Schöps 20, Buszek 13, Nowakowski 8 oraz Ignaczak (libero), Konarski.
TRANSFER: Woicki, Nally 5, Jurkiewicz 1, Jarosz 9, Cupković 15, Duff 7 oraz Murek (libero), Bonisławski (libero), Gunia 1, Marshall 6, Waliński 2, Wolański.
Sędziowali: M. Budzik (Rybnik) i W. Niemczura (Węgierska Górka). Widzów: 4400. MVP meczu: Jochen Schöps.
rm
[print_gllr id=133197]


