
RZESZÓW. Kierowcy MPK przeszli szkolenie z pierwszej pomocy.
Pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Rzeszowie brali udział w szkoleniu z udzielania pierwszej pomocy.
– Zorganizowaliśmy to dla pracowników MPK, głównie kierowców, mamy dyspozytora, były też panie z biura. Zainteresowanie jest duże. Nie trzeba wielkich umiejętności. Wystarczą podstawy i chęci do tego, żeby pomóc. Nasza koleżanka z pracy kiedyś miała wypadek, zakleszczyła się w rowie i ponad 40 minut czekała, aż ktoś przyszedł, żeby zapytać, co się stało. Przede wszystkim chodzi o to, żeby nie bać się reagować – wyjaśnia Adam Dzierżak, ratownik drogowy z ramienia Polskiego Związku Motorowego, Klub „NIL” Kolbuszowa, tegoroczny wicemistrz Polski w ratownictwie medycznym.
Ratownicy przećwiczyli z pracownikami podstawowe zabiegi reanimacyjne, czyli udrożnienie dróg oddechowych, masaż pośredni serca i oddech zastępczy. Jak zaznacza Adam Dzierżak, według najnowszych wytycznych Krajowej Rady Resuscytacji oddechu zastępczego prowadzić nie musimy. Najważniejszy jest masaż pośredni.
– Staramy się uaktualniać naszą wiedzę dotychczasową. W razie gdyby doszło do wypadku, na pewno nie stalibyśmy z założonymi rękami. Wiemy, jak zareagować i jak udzielić pomocy. Jesteśmy w stanie w razie zagrożenia życia ludzkiego podjąć podstawowe działania z zakresu pierwszej pomocy – mówi Wiesław Szostek, kierowca MPK.
Zdaniem kierowców MPK, takie szkolenia są bardzo potrzebne, bo przypomnienie sobie pewnych rzeczy może mieć w skrajnych przypadkach wpływ nawet na uratowanie życia.
bsz



11 Responses to "Najważniejsze to nie bać się pomagać innym"