
STAL STALOWA WOLA – LIMANOVIA. Gospodarze tylko zremisowali z Limanovią, a po meczu mieli pretensje do arbitra.
– Dla mnie jest to dziwne, że zawody z udziałem drużyny z Małopolski sędziuje człowiek z Krakowa – kręcił głową poirytowany Jaromir Wieprzęć, trener Stali.
Najwięcej kontrowersji wzbudziła sytuacja z 78. minuty. Adrian Bartkiewicz ruszył z kontrą, jeden z rywali próbował mu wybić piłkę wślizgiem, doszło do starcia piłkarzy. Sędzia uznał, że przewinił obrońca gospodarzy, pokazał mu więc drugą żółtą kartkę. Grająca w osłabieniu „Stalówka” już 3 minuty później straciła bramkę
– Józef Piwowarczyk zaskoczył Tomasza Wietechę strzałem w krótszy róg. Stalowcy nie załamali się takim obrotem sprawy, zaatakowali desperacko i o mały włos, a dopięliby swego. Jednak po „główce” Tomasza Płonki kapitalną interwencją popisał się Waldemar Sotnicki. Gdy miejscowi szykowali się do egzekwowania rzutu rożnego, arbiter zakończył spotkanie. „Płona” miał czego żałować, na początku II połowy powinien podwyższyć na 2-0, ale źle sobie przyjął piłkę w polu karnym. Stal zdobyła gola w charakterystyczny dla siebie sposób. Z wolnego dośrodkował Mateusz Kantor, a głową uderzył Michał Czarny. Stoper zielono-czarnych ma już 6 goli i jest drugim najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy.
– Tabela nie odzwierciedla potencjału Limanovii. To dobra drużyna, co nie znaczy, że remis nas zadowala – żałował trener Wieprzęć. – Szkoda, że nie potrafiliśmy utrzymać prowadzenia. Nie mam pojęcia, gdzie sędzia dopatrzył się faulu Bartkiewicza. To już któryś mecz, gdzie arbiter nam przeszkadza.
– Na boisku nie było widać różnicy, jaka dzieli w tabeli oba kluby. Urwaliśmy punkty kolejnej drużynie z czołówki, gramy zdecydowanie lepiej niż wtedy, gdy przejmowałem zespół. Dlatego szkoda, że sezon już się kończy – ubolewał z kolei Ryszard Wieczorek, opiekun Limanovii.
STAL St. Wola 1
LIMANOVIA 1
(0-0)
1-0 Czarny (50.)
1-1 Piwowarczyk (81.)
STAL: Wietecha – Bartkiewicz, Czarny, Bogacz, Kantor, Samołyk (90. Tur), Argasiński, Giel (71. Żmuda), Sekulski (90. Mikołajczak), Michałek (83. Kowalski) – Płonka.
LIMANOVIA: Sotnicki – Hudecki, Mysiak, Kandel (71. Zawadzki), Kulewicz, Piwowarczyk, Pietras, Skiba, Serafin (71. Czajka), Waksmundzki (71. Komorek) – Chmiest.
Sędziował: Robert Marciniak (Kraków). Żółte kartki: Bartkiewicz, Giel, Płonka – Sotnicki, Kandel, Serafin, Waksmundzki. Widzów: 600.
tsz


