
PRZEMYŚL. Przemyska „gra o tron” jest w momencie kulminacyjnym.
Już jest wiadomo, że PiS oraz SLD popierają przed II turą „gry o tron” aktualnego włodarza miasta – Roberta Chomę. Kongres Nowej Prawicy i niezależny komitet Rafała Oleszka zachęcają natomiast swoich sympatyków do głosowania na Wojciecha Błachowicza (PO). W poniedziałek (24 listopada) po południu Ruch Społeczny Polski Patriotyczny Przemyśl ujawni, kogo popiera w II turze.
Wydaje się, że karty zostały odkryte. W każdym razie ze strony tych, którzy już zdeklarowali poparcie dla ubiegających się o fotel prezydenta Przemyśla Roberta Chomy i Wojciecha Błachowicza. Pomimo że PiS w tej kadencji było w opozycji do prezydenta Chomy, czemu radni dawali wyraz głośno i wyraźnie, gdy przyszło poprzeć któregoś z kandydatów w II turze, poparło aktualnego włodarza miasta. Z jednej strony mogłoby to dziwić, ale z drugiej było raczej do przewidzenia, zważywszy na to, że kontrkandydat Chomy, W. Błachowicz reprezentuje Platformę Obywatelską. Decyzja wygląda zatem na polityczną i to polityczną na miarę kraju.
Obecny na konferencji zwołanej w związku z ogłoszeniem tej decyzji wicemarszałek Sejmu RP, Marek Kuchciński (PiS, wprost powiedział, że wybór Wojciecha Błachowicza byłby najgorszą dla Przemyśla decyzją. Robert Choma pewnie nie zapomniał, że PiS ostro krytykował go i atakował w minionej kadencji, ale wyboru wielkiego nie ma. Do Rady Miejskiej jego komitet „wprowadził” 4 radnych, natomiast PiS ma ich 10. O ile wygra, Robert Choma stabilną koalicję może stworzyć tylko z klubem PiS. Jak poinformowano podczas konferencji, na razie nie rozmawiano o żadnych personalnych sprawach, zatem nie wiadomo, czy Władysław Bukowski (PiS), którego w I turze wyborów prezydenckich poparło 16,22 proc. głosujących, ma zostać wiceprezydentem w razie wygranej R. Chomy.
Sojusz Lewicy Demokratycznej, który „wywalczył” 3 mandaty w Radzie Miejskiej, nie opowiedział się wyraźnie po stronie Roberta Chomy, ale oświadczenie jego działaczy, w którym czytamy: „(…) Chcemy kontynuacji działań zapoczątkowanych przez samorząd miasta. Przemyśl potrzebuje stabilnego i doświadczonego samorządu i współpracy ponad partyjnymi podziałami. Uważamy, że Przemyśl przy naszym aktywnym udziale w dalszym ciągu zmierzać będzie w dobrym kierunku, a my ze swojej strony deklarujemy wspieranie działań sprzyjających jego ciągłemu rozwojowi (…)” raczej wskazuje na to, że przemyska lewica poprze dotychczasowego prezydenta.
Oni popierają Błachowicza
Rafał Oleszek, którego niezależny komitet nie zdobył w radzie żadnego mandatu, ale on sam „zrobił” czwarty wynik w walce o fotel prezydenta Przemyśla (13,03 proc. poparcia głosujących), zdecydowanie popiera przed II turą Wojciecha Błachowicza. Może to dziwić, zważywszy na to, że w minionej kadencji Rady Miejskiej Oleszek wystąpił z klubu PO, ale dla tych, którzy śledzą wydarzenia na politycznej scenie Przemyśla, wielkim zaskoczeniem poparcie Oleszka dla kontrkandydata Chomy nie jest. Rafał Oleszek był w minionej kadencji jednym z najostrzejszych oponentów włodarza miasta w radzie. Błachowicza popiera także Błażej Wilk z Kongresu Nowej Prawicy, którego komitet także nie będzie miał reprezentacji w radzie. Tu także, jak podkreślali zainteresowani, nie było dotychczas żadnych ustaleń personalnych, poza jednym, że o ile wygra Błachowicz, Robert Choma nie znajdzie żadnej posady w magistracie ani miejskich spółkach.
„Narodowcy” trzymają w napięciu
W napięciu trzyma przemyślan i kandydatów na prezydenta Ruch Społeczny Polski Patriotyczny Przemyśl. On także mandatów w radzie nie zdobył, ale 11,77 proc. poparcia w I turze dla jego kandydata Mirosława Majkowskiego to łakomy kąsek zarówno dla Chomy, jak i Błachowicza. „Narodowcy” mają w poniedziałek po południu ujawnić, kogo oficjalnie poprą w II turze. Na razie trudno to przewidzieć, bo z jednej strony ostro krytykowali Roberta Chomę, ale z drugiej przemyską PO, kojarzoną z silną współpracą z mniejszością ukraińską.
Robert Choma i Wojciech Błachowicz początkowo planowali „swoje” debaty przed II turą, na które chcieli zapraszać się wzajemnie. Ostatecznie jednak zrezygnowali z tych pomysłów i dali się obaj zaprosić przez Państwową Wyższą Szkołę Wschodnioeuropejską na debatę. Odbędzie się ona w środę o godz. 17 w auli PWSW w Przemyślu. Formuła debaty ma być podobna do tej, która uczelnia zorganizowała przed I turą, z tą różnicą, że poza pytaniami prowadzących debatę pracowników uczelni, dziennikarzy i publiczności, kandydaci będą odpowiadać także na pytania kontrkandydata.
Monika Kamińska


