Kobieta została bez środków do życia

- W każdej sytuacji budzącej podejrzenia co do niezgodnych z prawem intencji nieznanych osób należy się kontaktować z policją - mówi Jacek Bator, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy. - Policjanci na pewno sprawdzą każdy taki sygnał i być może zatrzymają oszustów na gorącym uczynku. Fot. Artur Getler
– W każdej sytuacji budzącej podejrzenia co do niezgodnych z prawem intencji nieznanych osób należy się kontaktować z policją – mówi Jacek Bator, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy. – Policjanci na pewno sprawdzą każdy taki sygnał i być może zatrzymają oszustów na gorącym uczynku. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Oszust wyłudził od staruszki 22 tys. złotych.

70-letnia dębiczanka padła ofiarą oszusta, który podając się za członka rodziny telefonicznie wyłudził od niej 22 tys. zł. Tylko trzeźwość umysłu pracownicy banku uchroniły pokrzywdzoną przed wysłaniem oszustowi jeszcze większej sumy pieniędzy.

Oszust zadzwonił do kobiety i przedstawił się jako bratanek jej zmarłego męża. Opowiedział jej historię, że zamierza kupić dom w Niemczech, ale w wyniku awarii systemu bankowego nie może podjąć z banku gotówki. Fałszywy bratanek tłumaczył, że potrzebuje pieniędzy szybko, by nikt nie kupił wymarzonego domu przed nim, a zaraz gdy bank naprawi usterkę zwróci wszystkie pieniądze.

70-latka uwierzyła mężczyźnie, poszła do rodziny, pożyczyła 6 tys. zł i wysłała na wskazany adres przelewem pocztowym. Jeszcze tego samego dnia mężczyzna zadzwonił ponownie, podziękował i poprosił o więcej. Kobieta wzięła kredy w wysokości 16 tys. zł i również wysyłała gotówkę tą samą drogą. Oszust zadzwonił nazajutrz i znowu poprosił o pieniądze. Kobieta udała się do innego banku, by wziąć drugą pożyczkę, pracownica placówki bankowej sprawdzając historie kredytową i rozmawiając ze starszą panią nabrała podejrzeń, że mogła ona paść ofiarą oszusta.

Okazało się, że dwa poprzednie przelewy pocztowe na kwotę 22 tys. zł zostały odebrane w Pucku i Władysławowie. Odebrała je 27-letnia kobieta. Została zatrzymana przez policję, ale tłumaczyła, że pieniądze z poczty odbierała na zlecenie kogoś innego. Wskazana przez 27-latkę osoba wypiera się, by miała cokolwiek wspólnego z oszustwem. Policja bada sprawę i poszukuje oszusta. Natomiast 70-latka pozostała w bardzo trudnej sytuacji, bo wysłała oszustom wszystkie swoje pieniądze.

Według danych policji, w samym tylko powiecie dębickim w 2014 roku doszło do 5 zdarzeń, w których oszuści uzyskali pewne kwoty pieniędzy, oszukując mieszkańców powiatu, podszywając się pod osoby spokrewnione. Poza tym policjanci odnotowali 6 nieudanych prób oszustwa tą metodą. Co radzi policja? – Należy sprawdzić, czy dzwonił prawdziwy krewny, oddzwaniając do niego lub kontaktując się z innymi członkami rodziny w tej sprawie – mówi Jacek Bator, oficer prasowy, Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.

Rodziny osób starszych też powinny zadbać o bezpieczeństwo seniorów. – Powiedzmy im o zagrożeniach, uczulmy na opisywane przestępcze techniki, z których korzystają oszuści – mówi Jacek Bator –  Porozmawiajmy ze swoimi rodzicamin bądź dziadkami o czyhających na nich zagrożeniach ze strony takich osób. Wpłyńmy na osoby starsze, by kontaktowały się z rodziną i pytały o radę.

Artur Getler

One Response to "Kobieta została bez środków do życia"

Leave a Reply

Your email address will not be published.