Uchwała podjęta przez Radę Miasta Rzeszowa weszła w życie miesiąc temu. Przez ten czas zaświadczenie z urzędu pracy, uprawniające do bezpłatnego korzystania z komunikacji miejskiej, odebrały ponad 3 tysiące osób. Kilkadziesiąt osób wprost przyznało, że tylko w celu darmowych podróży zarejestrowało się w urzędzie. Inni powiedzieli nam, że w ogóle nic nie wiedzieli na temat darmowej komunikacji.
Bałagan, bałagan i jeszcze raz bałagan, a do tego straszna niesprawiedliwość. Wszyscy bowiem wiedzą, że wśród zarejestrowanych w PUP są osoby faktycznie chcące znaleźć zatrudnienie i takim osobom trzeba pomagać, żeby jak najszybciej wróciły na rynek pracy. Są także osoby, którym żadna praca nie pasuje i najchętniej siedzieliby całe życie na zasiłkach. I nie rozumiem, dlaczego ci drudzy mają mieć prawo za darmo wozić się autobusami. Razem z ludźmi, którzy ciężko pracują, żeby te parę złotych móc wydać właśnie na bilet.
Radni mogli załatwić to w inny sposób, ale uchwałę głosowali przed wyborami, a jak w takim drażliwym momencie można było czegoś ludowi odmówić. Można było zrobić to sprawiedliwiej. Można było wprowadzić taką ulgę tylko w dni robocze w wyznaczonych godzinach lub wydawać specjalne bilety dla bezrobotnych, np. po 10 sztuk miesięcznie. Jedni pracują ciężko za to, żeby inni mogli za darmo się wozić. Nie dość, że za swoje bilety płacimy, to jeszcze za tych „bezpłatnych” również, bo idą na to pieniądze z miejskiej kasy, czyli z naszych podatków. Mam nadzieję, że radni się jeszcze zreflektują, zwłaszcza, że w ratuszu pojawią się nowe twarze i sytuacja zostanie sprawiedliwie załatwiona.
Redaktor Blanka Szlachcińska



6 Responses to "Nie wszyscy bezrobotni powinni mieć prawo za darmo wozić się autobusami"