
SANOK. Wybory na ostatniej prostej.
30 listopada w wyborczej dogrywce o stanowisko gospodarza miasta obecny burmistrz Wojciech Blecharczyk powalczy z Tadeusze Pióro.
Wojciech Blecharczyk w wyborczej dogrywce do te pory nie spotkał się z wyborcami. Jego przeciwnik zrobił to we wtorek. Wspierał go m.in. marszałek województwa, Władysław Ortyl, i poseł Piotr Babinetz (oboje z PiS). Swoje poparcie przekazała mu także Alicja Wosik, która 16 listopada odpadła z wyścigu o fotel burmistrza Sanoka. – Moje hasło wyborcze „Uratujmy Sanok” jest aktualne. A miasto może uratować tylko zmiana obecnego burmistrza, który zmarnował już 12 lat. Nie możemy zmarnować kolejnych – powiedziała Wosik.
W I turze wyborów do swojej wizji rozwoju Sanoka Tadeusz Pióro przekonał 33 procent wyborców. Walka z bezrobociem i gospodarczy rozwój miasta – to główne cele, jakie stawia przed sobą kandydat na burmistrza. W planach ma rozszerzenie sanockiej strefy ekonomicznej, uzbrojenie wchodzących w jej obręb działek i wprowadzenie ulg podatkowych, co ma przyciągnąć potencjalnych inwestorów. W pozyskiwaniu pieniędzy chce wykorzystać doświadczenie zdobyte w zarządzie województwa.
– Perspektywa finansowa 2014-2020 i Regionalny Program Operacyjny dają nam szansę zdobycia dofinansowania wielu ważnych z punktu widzenia rozwoju miasta inwestycji. Trzeba stworzyć zespół, który będzie określał potrzeby, pisał projekty i skutecznie pozyskiwał pieniądze, bo to będzie ostatni tak duży zastrzyk gotówki z Unii dla naszego województwa. Nie możemy tego zmarnować – powiedział Pióro.
Kandydat obiecuje także wprowadzenie budżetu obywatelskiego i przeanalizowanie i zracjonalizowanie stawek za wodę i ścieki. To ważna informacja dla mieszkańców domów prywatnych, którzy od kilku miesięcy walczą o obniżenie opłat.
Martyna Sokołowska


