Zakończyli złą serię

Marcin Truszkowski (z prawej) znów dał się we znaki beniaminkowi z maleńkiej Góry. Napastnik Siarki strzelił swojego trzeciego gola w przedłużonej rundzie. Fot. Bogdan Myśliwiec
Marcin Truszkowski (z prawej) znów dał się we znaki beniaminkowi z maleńkiej Góry. Napastnik Siarki strzelił swojego trzeciego gola w przedłużonej rundzie. Fot. Bogdan Myśliwiec

SIARKA TARNOBRZEG – NADWIŚLAN GÓRA. – Zespół czekają zmiany – zapowiedział trener gospodarzy Ryszard Kuźma.

Ponad miesiąc czekali sympatycy Siarki na kolejne zwycięstwo swoich ulubieńców. Pożegnanie roku wypadło bardzo okazale – tarnobrzeżanie swoją przewagę udokumentowali zdobyciem aż 4 goli.

Najpierw do siatki trafił Daniel Koczon, tuż przed końcem I połowy podwyższył Marcin Truszkowski. W drugiej kolejce to on zapewnił Siarce 3 punkty w meczu z Nadwiślanem, strzelając jedynego gola. Tamten mecz oglądało w Tarnobrzegu aż 2 tysiące osób więcej.

Kibice od jakiegoś czasu przestali zapełniać trybuny stadionu Siarki, w sobotę dodatkowo odstraszyła ich minusowa temperatura.

– Nie wiedzieliśmy, że będziemy grać w ekstremalnych warunkach. Jakby kibice zeszli na zmrożoną murawę, jęki zawodu po niektórych zagraniach byłyby dużo mniejsze. Na takim boisku sztuką jest się utrzymać na nogach – podkreślał nie bez racji Ryszard Kuźma. Trener Siarki mógł być jednak dumny ze swoich zawodników. Trzymali się taktyki polegającej na wymianie krótkich podań po ziemi, gol na 4-1 Pavla Cicmana po podaniu Roberta Chwastka był jak efektowna wisienka na torcie.

– Zaczęliśmy zagrażać Siarce dopiero w drugiej połowie, gdy przystosowaliśmy się do specyficznych warunków. Co z tego, iż strzeliliśmy kontaktową bramkę, skoro miejscowi od razu odpowiedzieli. Wypunktowali nas jak bokser – oceniał mecz Adam Nocoń, szkoleniowiec Nadwiślana. W jego drużynie najlepszy był 22-letni napastnik Adam Setla. Były gracz Odry Opole walczył pod jednym i drugim polem karnym, celnie podawał i strzelił 2 gole. – Kończymy rok z 21 punktami, co jest bardzo przyzwoitym dorobkiem. W końcu znajdujemy się nad strefą spadkową – dodał opiekun Nadwiślana.

Siarka ma punktów 30, do miejsc gwarantujących awans traci 6 „oczek”. – A to oznacza, iż wciąż jesteśmy w grze o najwyższe lokaty. Sześć punktów można odrobić, ale zimą czeka nas dużo pracy oraz zmian w zespole. Wiemy już, jaki jest poziom nowej drugiej ligi i jakich piłkarzy potrzebujemy – stwierdził na koniec trener Kuźma.

SIARKA Tarnobrzeg 4
NADWIŚLAN Góra 2
(2-0)
1-0 Koczon (15.), 2-0 Truszkowski (40.), 2-1 Setla (69.), 3-1 Więcek (74.), 4-1 Cicman (75.), 4-2 Setla (79.)
SIARKA
: Melon – Nadolski, Stefanik, Waleńcik, Persona, Cicman (90. Ciećko), Frankiewicz, Tunkiewicz, Więcek (87. Parobczyk), Koczon (64. Chwastek) – Truszkowski.
NADWIŚLAN: Florek – Małkowski, Kaszok, Kareta, Łączek, Furczyk, Setlak (80. Łoboda), Matysek (75. Koman), Legierski (46. Gurbisz), Skrobol – Setla.
Sędziował: Konrad Aluszyk (Szczecin). Żółte kartki: Nadolski, Tunkiewicz – Skrobol, Setla. Widzów 200.

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.