
DĘBICA. 70-letnia kobieta oszukana metodą na wnuczka zwróciła się o pomoc do mediów. Sprawą zainteresowała się telewizja POLSAT.
25 listopada informowaliśmy Państwa o oszukanej kobiecie z Dębicy, która padła ofiarą oszusta. Mężczyzna, podając się za członka rodziny, telefonicznie wyłudził od niej 22 tys. zł. Policja wówczas zatrzymała kobietę, 27-letnią mieszkankę Pucka Katarzynę E., która miała pośredniczyć w odbieraniu pieniędzy. Dziennikarze programu INTERWENCJA z Polsatu zajmujący się sprawą odnaleźli również mężczyznę uwikłanego w oszustwo.
Oszust zadzwonił do kobiety i przedstawił się jako bratanek zmarłego męża. Opowiedział jej historię o tym, że zamierza kupić dom w Niemczech, ale w wyniku awarii systemu bankowego nie może podjąć z banku gotówki. Fałszywy bratanek tłumaczył, iż potrzebuje pieniędzy szybko, by nikt nie kupił wymarzonego domu przed nim, a zaraz gdy bank naprawi usterkę zwróci wszystkie pieniądze.
70-latka uwierzyła mężczyźnie, poszła do rodziny, pożyczyła 6 tys. zł i wysłała na wskazany adres przelewem pocztowym. Jeszcze tego samego dnia mężczyzna zadzwonił ponownie, podziękował i poprosił o więcej. Kobieta wzięła kredyt w wysokości 16 tys. zł i również wysyłała gotówkę tą samą drogą. Oszust zadzwonił nazajutrz i znowu poprosił o pieniądze. Kobieta udała się do innego banku, by wziąć drugą pożyczkę. Pracownica placówki bankowej sprawdzając historię kredytową i rozmawiając ze starszą panią nabrała podejrzeń, że mogła ona paść ofiarą oszusta. Policjanci szybko namierzyli kobietę, która pośredniczyła w odbieraniu pieniędzy i zatrzymali 27-letnia Katarzynę E, która pieniądze wybrała w Pucku i Władysławowie.
Policjanci jednak nie mogli odnaleźć wspólnika kobiety. Śledczy twierdzili, że kluczowe dla rozwiązania sprawy jest dotarcie do trzeciej osoby, która jest zamieszania w wyłudzanie pieniędzy. Radosław Sz., którego odnalazł Artur Borzęcki, dziennikarz interwencyjny Polsatu, ma zgoła odmienne zdanie. – Mężczyzna ten jest konkubentem Katarzyny E., która odebrała przelane przez 70-letnią dębiczankę pieniądze w dwóch urzędach pocztowych. Według prokuratury i policji, mężczyzny nie można przesłuchać, bo przebywa od kilku miesięcy w Norwegii. To nieprawda – zdementował dziennikarz. – Odszukaliśmy Radosława Sz. w Rumi koło Gdyni i udało się nam z nim porozmawiać. Twierdził, iż nie wie, że jest poszukiwany.
Wiktoria Krakowska



3 Responses to "Dziennikarze odnaleźli oszustów"