
KOŁACZYCE (POW. JASIELSKI). W każdej chwili w płonącym domu mogły wybuchnąć butle z gazem.
W środę w nocy kilkudziesięciu strażaków zakończyło gasić pożar domu jednorodzinnego w miejscowości Kołaczyce. Niestety, nie udało się uratować budynku. – Pożar był niezwykle groźny, ponieważ w płonącym domu znajdowały się dwie butle z gazem propan-butan i w każdej chwili mogły wybuchnąć. Dodatkowo budynek w każdej chwili groził zawaleniem – mówi bryg. Wacław Pasterczyk, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Jaśle. Z płonącego domu uciekła pięcioosobowa rodzina. Ucierpiał 21-letni mężczyzna, który został odwieziony z poparzoną twarzą i szyją do jasielskiego szpitala.
– We wtorek o godz. 20.41 dostaliśmy informacje od mieszkańców, że w Kołaczycach przy ul. Mickiewicza płonie dom. Gdy na miejscu pojawili się strażacy, zastali lokatorów, którzy wcześniej uciekli z budynku. Niestety, jedna z osób została poparzona. Zarówno my, jak i pogotowie mieliśmy przez warunki terenowe utrudniony dojazd do domu – tłumaczy bryg. Pasterczyk.
– Spłonęło dosłownie wszystko, cały dobytek. Moja rodzina wybiegła z domu w koszulach nocnych i tylko z tym pozostali. Pomagają nam sąsiedzi, ale apelujemy także o pomoc do innych osób – mówi załamana pani Elżbieta.
Kilka godzin walczyli z ogniem
Pożar gasiło aż 40 strażaków w tym 6 zastępów z OSP i 3 z Państwowej Straży Pożarnej. W trakcie akcji strażacy dowiedzieli się, że w jednym z pomieszczeń przechowywane są dwie butle z gazem propan-butan i to było największe zagrożenie, bo butle w każdej chwili mogły wybuchnąć. – Na szczęście strażacy w porę je zlokalizowali i wynieśli bezpiecznie z domu – tłumaczy bryg. Pasterczyk. Dom kompletnie spłonął, a po całej akcji strażacy zabezpieczyli teren i sprawdzali kamerami termowizyjnymi, czy gdzieś w budynku nie ma jeszcze źródła ognia. – Na szczęście w pobliżu nie znajdowały się żadne inne budynki, dlatego ogień nie przeniósł się – wyjaśnia bryg. Pasterczyk. Akcja gaszenia zakończyła się w środę o godz. 1.17.
Nieszczelność pieca węglowego?
Jak doszło do pożaru? Mieszkańcy domu powiedzieli strażakom, że weszli do jednego z pomieszczeń, gdzie stał piec węglowy i wówczas z pomieszczenia buchnął ogień i dym. Dom był drewniano-murowany, więc szybko się zajął. Strażacy podejrzewają, że najprawdopodobniej przyczyną pożaru była nieszczelność wspomnianego pieca węglowego. Jednak dokładne przyczyny pożaru wyjaśnią policjanci pod nadzorem prokuratury.
***
Burmistrz Kołaczyc zwraca się z apelem o udzielenie pomocy dla rodziny Kopeć poszkodowanej w wyniku pożaru w Kołaczycach. Pożar strawił dorobek całego życia rodziny. Pomoc finansowa może zostać przekazana na specjalnie utworzony rachunek bankowy w Banku Spółdzielczym w Kołaczycach o nazwie „Pomoc dla rodziny Kopeć” nr 41 8626 0002 3001 0002 7270 0001.
Wsparcia w formie rzeczowej można udzielać po uprzednim skontaktowaniu się z rodziną Kopeć: pan Roman – telefon 793 953 297; pani Elżbieta – telefon 690 624 720, a także dzwoniąc do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kołaczycach pod nr telefonu 13 44 60 530.
Grzegorz Anton


