Tajemnica rzeszowskiego składu

Kenni Larsen, tegoroczny lider rzeszowskiej drużyny, prawdopodobnie zostanie w stolicy Podkarpacia na kolejny sezon. Fot. Wit Hadło
Kenni Larsen, tegoroczny lider rzeszowskiej drużyny, prawdopodobnie zostanie w stolicy Podkarpacia na kolejny sezon. Fot. Wit Hadło

ENEA EKSTRALIGA. Czy już w tym tygodniu poznamy kolejne nazwiska nowych żużlowców PGE Stali Rzeszów?

Od najbliższego piątku (19 grudnia) żużlowcy, którzy zdecydowali się zmienić barwy klubowe, będą mogli oficjalnie podpisywać kontrakty na sezon 2015. Pomimo, iż ruch na żużlowej giełdzie transferowej trwa od ponad miesiąca, kilka drużyn, w tym PGE Stal Rzeszów, nadal nie skompletowały jeszcze składów.

W Rzeszowie ciągle niewiele wiadomo w kontekście składu, w jakim pojadą „żurawie” w sezonie 2015. Prezes Speedway Stali Rzeszów, Andrzej Łabudzki, oraz trener rzeszowian, Janusz Ślączka, konsekwentnie odmawiają komentarza w tej sprawie. PGE Stal prawdopodobnie ogłosi pełen skład na przyszły sezon, a nie będzie tego robiła na raty. Pytanie tylko, kiedy to nastąpi? Nie tak dawno prezes Łabudzki zapowiadał, że być może stanie się to przed świętami. Z ostatnich nieoficjalnych informacji wynika, że negocjacje z nowymi zawodnikami mogą się przedłużyć.

Rozmowy w toku
Na obecną chwilę rzeszowski klub ma w składzie dwóch zawodników: Grzegorz Bassara i Łukasz Sówkę. Pozostanie nad Wisłokiem tego drugiego, mimo ważnej umowy, nie jest takie pewne. Do transferu, a konkretnie wypożyczenia do stolicy Podkarpacia przyznał się już kilka dni temu częstochowski junior, Artur Czaja. Kto następny? Warunki startów w Rzeszowie miał już uzgodnić Peter Kildemand. Ponoć blisko Rzeszowa jest również jego klubowy kolega, Mirosław Jabłoński, który, jak powiedział w jednym z wywiadów, być może już jutro albo pojutrze będzie wiedział, gdzie wystartuje w przyszłym sezonie. Mimo zaprzeczeń rzeszowskich działaczy, bliski startów nad Wisłokiem jest indywidualny mistrz świata, Greg Hancock. Amerykanin dostał wprawdzie ofertę od tarnowskich „Jaskółek”, ale wobec wcześniejszych kar (tarnowski klub ukarał Hancocka za niestawienie się na dwa mecze – przyp. red.), raczej będzie chciał zmienić klimat. Amerykanin miałby być trzecim, oprócz wspomnianego wcześniej Kildemanda i Duńczyka Kenni Larsena obcokrajowcem PGE Stali Rzeszów. Najlepszy zawodnik PGE Marmy z poprzedniego sezonu powinien raczej zostać w Rzeszowie. Obecnie klub ze stolicy Podkarpacia poszukuje jeszcze drugiego polskiego seniora. Jest raczej mało prawdopodobne, aby przy Hetmańskiej został Maciej Kuciapa lub Paweł Miesiąc. Niewykluczone, że rzeszowianie postawią na innego swojego wychowanka, Dawida Lamparta, który w minionym sezonie z powodzeniem startował w Lublinie.

„Łowy” Grudziądza, kłopoty „Jaskółek”
Królem transferowych „łowów” w poprzednich tygodniu został beniaminek z Grudziądza, który ustalił warunki kontraktu z Artiomem Lagutą i Tomasze Gollobem. Z tym ostatnim zamierza podpisać dwuletni kontrakt. Trener GKM, Robert Kempiński, ma teraz niemały ból głowy, bowiem do pięciu miejsc seniorskich w składzie jego drużyny, kandyduje aż 7 zawodników.

Niemały kłopot ma tarnowska Unia. Po tym jak do wiatru wystawił ją Artiom Laguta (ustalił warunki kontraktu, odesłał kontrakt bez podpisu, by chwilę później poinformować, że wybiera ofertę GKM-u Grudziądz), tarnowianom do zamknięcia składu brakuje jeszcze dwóch zawodników. Jednym z nich będzie prawdopodobnie Artur Mroczka, który ostatni sezon spędził w Gdańsku.

U góry prawie wszystko jasne
Drużyny, które w przyszłym sezonie powinny nadawać ton zmaganiom ligowych w Enea Ekstralidze, z jednym wyjątkiem, mają już zamknięcie składy. Mistrz Polski z Gorzowa postanowił nie zmieniać zwycięskiego składu i obecnie szuka już tylko zawodnika rezerwowego.

Kłopot bogactwa mają w Lesznie, gdzie w ostatnich dniach umowy przedłużyli Grzegorz Zengota i Damian Baliński. Niewykluczone jednak, że jeden z nich, a być może obaj zostaną wypożyczeni do innych klubów. Baliński łączony jest z Rybnikiem.

Sporo zmian w Toruniu. Po tym, jak drużynę opuścili Tomasz Golloba i Emil Sajfutdinow, „Anioły”, które w przyszłym sezonie będą dysponować 9-milionowych budżetem szybko załatały dziury w składzie. Klub z Torunia pozyskał m.in. Grigorija Lagutę i Jasona Doyla.

Z grona klubów, które w przyszłym sezonie mają walczyć o medale, składu nie zamknął jeszcze tylko Spar Falubaz Zielona Góra, który zarzucił sieci na Grzegorza Walaska (opcją rezerwową ma być Greg Hancock). Zielonogórzanie liczą jeszcze na załatwienia polskiego obywatelska Łoktajewowi i skrócenie o 3 miesiące kary zawieszenia dla Patryka Dudka (jest zawieszony do sierpnia 2015 za używanie środków dopingujących).

Zimowe okienko transferowe oficjalnie zostanie otwarte 19 grudnia i potrwa do 31 stycznia 2015 roku.

Marcin Jeżowski

One Response to "Tajemnica rzeszowskiego składu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.