Jak nie wejść w psią bombę

Grzegorz AntonOstatnio odnoszę wrażenie, że na osiedlu Pułaskiego w Rzeszowie, ale zresztą nie tylko tam, pojawiło się mnóstwo psich odchodów. Są na chodnikach i trawnikach. Czasem czuję się jak żołnierz na patrolu w Afganistanie, który uważa, żeby nie nadepnąć na ajdika (improwizowany urządzenie wybuchowe). Przejście przez chodnik lub trawę z czystym butem i zamkniętymi oczami jest niemożliwe.

W wielu miejscach nie widać koszy na psie odchody, ale to nie wytłumaczenie. Chcesz mieć psa, to po nim sprzątaj, nie ma pojemników, to zgłoś to urzędnikom – może zainstalują, a jak nie zainstalują, to podrzuć im kupę do urzędu, to może zmienią zdanie.

Ostatnio widziałem ciekawą scenkę. Pani z owczarkiem niemieckim – czyli dużym psem – spacerowała sobie po jednym z rzeszowskich osiedli. Nagle pies składa się jak skoczek narciarski do skoku na… środku chodnika! Pani spokojnie stoi, po czym niewzruszona, gdy pies kończy, rusza dalej. Nic się przecież nie stało. Podejrzewam jednak, że gdyby jakiś inny pies zanieczyścił chodnik tuż przed wejściem do klatki bloku, w którym mieszka lub zrobiłby kupę przed jej balkonem, to szanowna pani nie kryłaby oburzenia wobec właściciela czworonoga.

Owszem, mówi się, że pies jest mądry itd. Ale tak naprawdę to tylko zwierzę i właściciel ma myśleć oraz odpowiadać za nie. A skoro mówimy o odpowiedzialności, to pozostawienie psich odchodów grozi mandatem. Tylko kto ma dać ten mandat? Niby straż miejska, tyle że strażników to ja nigdzie nie widzę. Podobno kręcą się czasami koło ratusza w Rzeszowie, ale tam nie chodzę zbyt często. Z kolei na osiedlach nie widziałem ich od dłuższego czasu. Jak chce zobaczyć strażnika miejskiego, to sięgam do komputerowego archiwum fotoreportera redakcyjnego, bo inaczej zapomniałbym jak wyglądają.

Tak więc pozostaje mi liczyć na rozsądek i dobre wychowanie niektórych właścicieli psów. Tylko czy kolejny raz się nie przeliczę?

Redaktor Grzegorz Anton

10 Responses to "Jak nie wejść w psią bombę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.