Strzelba się zacięła

Paula Szeremeta (biała koszulka) w niedzielę nie była w stanie sforsować łódzkiego bloku. Atakująca Developresu SkyRes pierwszy raz w karierze zakończyła mecz bez punktu. Fot. PAP
Paula Szeremeta (biała koszulka) w niedzielę nie była w stanie sforsować łódzkiego bloku. Atakująca Developresu SkyRes pierwszy raz w karierze zakończyła mecz bez punktu. Fot. PAP

ORLEN LIGA. Atakująca Developresu Paula Szeremeta pierwszy raz w karierze zakończyła mecz bez punktu.

– Chciałabym wymazać ten mecz z pamięci. Mam nadzieję, że to był jednorazowy wypadek przy pracy – podkreśla Paula Szeremeta po spotkaniu z Budowlanymi Łódź. Bombardierka Developresu SkyRes Rzeszów nie skończyła w Atlas Arenie żadnego z 10 ataków.

Po akcji Sanji Popović gospodynie objęły w I secie prowadzenie 16:15. W odpowiedzi zaatakowała Szeremeta, ale nie trafiła piłką w boisko. Trener Marcin Wojtowicz poprosił o przerwę, wziął swoją liderkę za rękę i klarował: – Spokojnie, Paula. Tamto już było. Jedziemy z następną akcją. Lecz strzelba zacięła się na dobre. Szeremeta usiadła na ławce, jej miejsce zajęła młodziutka Paulina Głaz.

Najlepiej punktująca siatkarka Developresu ukończyła mecz bez żadnej zdobyczy, co w karierze jeszcze jej się nie zdarzyło.

– Cóż, i takie mecze się zdarzają. Mogłabym narzekać, że bardzo późno dostałam pierwszą piłkę do ataku, ale to byłoby niepoważne. Biorę wszystko na klatę, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie – tłumaczyła Super Nowościom Szeremeta. Nawet w takich okolicznościach rzeszowianki powinny urwać Budowlanym przynajmniej seta. – Łodzianki nie zawiesiły poprzeczki zbyt wysoko. Gdybyśmy wygrały trzecią partię, kto wie, jakby się to wszystko potoczyło. Niestety, w końcówkach wyciągałyśmy do Budowlanych pomocną dłoń, seriami tracąc punkty. To strasznie frustrujące. Mamy drugą rundę, a stare grzechy się powtarzają. Nie można w kółko zasłaniać się młodym wiekiem i brakiem doświadczenia. Kogo to interesuje? – nie owija w bawełnę Szeremeta. – Większość drużyn notuje zwyżkę formy, a my stoimy w miejscu. Liczę, że trenerzy coś wymyślą i zaczniemy zwyciężać.

Po trzech meczach wyjazdowych Developres wraca do hali Podpromie. W poniedziałek beniaminka czeka pojedynek z celującym w medal Impelem Wrocław. – Strzelbę się naoliwi i znów zacznie „kosić” wrogów – śmieje się Szeremeta. – Zespół z Dolnego Śląska ma w składzie kilka znaczących postaci, ale na razie gra w kratkę. Dobrze byłoby to wykorzystać – kwituje.

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.