Pierwszy raz na Podpromiu

Gdzie jest piłka? Jeśli siatkarki z Rzeszowa zamierzają sprawić niespodziankę, muszą być skoncentrowane i skuteczne od początku do końca. Fot. Paweł Bialic
Gdzie jest piłka? Jeśli siatkarki z Rzeszowa zamierzają sprawić niespodziankę, muszą być skoncentrowane i skuteczne od początku do końca. Fot. Paweł Bialic

SIATKÓWKA. ORLEN LIGA. W poniedziałek pojedynek Developresu SkyRes z Impelem. Kontrowersji nie brakuje jednak w przypadku kolejnego meczu siatkarek w Rzeszowie.

Czwarte miejsce w tabeli, 18 punktów więcej od beniaminka z Rzeszowa – oto dotychczasowy dorobek wicemistrzyń Polski Impelu Wrocław, który w poniedziałek, pierwszy raz w historii, zagra w hali Podpromie. – Warto to wykorzystać – podkreśla Wiesław Kozieł, wiceprezes Developresu SkyRes.

Zespół norweskiego trenera Tore Aleksandersena posiada medalowe aspiracje, ale na razie gra w kratkę i nie zachwyca. Przegrał już cztery z 13 spotkań, ostatnio 0-3 we własnej hali z broniącym tytułu Chemikiem Police. W starciu z rzeszowską ekipą Impel jest oczywiście faworytem, lecz czekający wciąż na spektakularny występ beniaminek po cichu wierzy, że właśnie w poniedziałek sprawi niespodziankę. – Dlaczego nie? Impel na papierze to zdecydowanie lepszy zespół od naszego, lecz na boisku to się nie musi sprawdzić. Jak mawiali reprezentanci Kazimierza Górskiego, tam też grają ludzie – uśmiecha się Kozieł.

Strzelba wypali?
Rzeszowianki pełne są sportowej złości po feralnym dla nich występie w Łodzi i ta złość może im pomóc. Coś do udowodnienia ma zwłaszcza Paula Szeremeta, która w meczu z Budowlanymi nie skończyła żadnego ataku i pierwszy raz w karierze nie zdobyła nawet punktu. – Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. To się jednak nie może powtórzyć, dlatego naoliwiam strzelbę na mecz z Impelem – mówi pół żartem, pół serio najlepsza atakująca beniaminka.

Do składu wraca środkowa Katarzyna Warzocha, którą po zakończeniu sezonu czeka jednak zabieg. Developres SkyRes seriami traci punkty, bardzo często w najważniejszych momentach setów i jeśli to się nie zmieni, ciężko będzie myśleć o nawiązaniu walki nawet z drużynami słabszymi od Impelu. – Zauważamy to i zapewniam, że postaramy się temu zaradzić. Niezależnie od wszystkiego, trener powinien pomyśleć o szansie dla naszych najmłodszych dziewcząt: Pauliny Głaz, Kingi Stronias czy Olki Kazały. Moim zdaniem, są gotowe, by wejść na kilka piłek i już teraz zbierać doświadczenie – przekonuje Kozieł.

Sopot się upiera
Wiceprezes rzeszowskiego klubu ma jednak dużo większy problem, niż poniedziałkowe starcie z kandydatem do medalu. Wg kalendarza ustalonego przez Profesjonalną Ligę Piłki Siatkowej, w sobotę, 17 stycznia, w hali Podpromie mają się odbyć spotkania z udziałem Developresu i Asseco Resovii. Siatkarki podejmują Atom Trefl Sopot, siatkarze – Politechnikę Warszawską. Taka sytuacja oznacza konflikt interesów – oba kluby zamierzają porozstawiać tablice reklamowe ze swoimi sponsorami, a na to może im braknąć czasu. – Mam bujną wyobraźnię, ale nie na tyle, by przyjąć, iż rozpoczniemy mecz o godzinie 13. Kto zjawi się w hali o tej porze?! – grzmi Wiesław Kozieł. Developres zwrócił się do klubu z Sopotu, proponując przełożenie spotkania na 16 (piątek), 18 (niedziela) albo 19 (poniedziałek) stycznia, ale niczego nie wskórał. – Atom chce grać wyłącznie w sobotę. Kto nam zapłaci za jedną noc dłużej spędzoną w Rzeszowie? – usłyszeliśmy. – Nie chcę tego komentować. Skoro jednak sopocki klub ma aż takie kłopoty finansowe, trzeba mu pomóc w znalezieniu taniego hotelu – ironizuje Kozieł. Najlepsze, że sytuacja może się powtórzyć już w sobotę, 31 stycznia, gdy zgodnie z terminarzem Podpromie znów zajmują siatkarki i siatkarze. – Pomny złych doświadczeń, napisałem już do prezesa klubu z Dąbrowy Górniczej. Mam nadzieję, że zachowa się inaczej, niż ci z Sopotu – mówi Kozieł, który nie ma wątpliwości, iż takie sporne sprawy powinny rozstrzygać władze ligi. – Do tej sytuacji w ogóle nie powinno dojść. Można tak ustalić kalendarz, by szanować interesy obu rzeszowskich klubów. Eh, w związku brakuje teraz gospodarza – rzuca poirytowany.

DEVELOPRES – IMPEL
Poniedziałek, godz. 18

Tomasz Szeliga

One Response to "Pierwszy raz na Podpromiu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.