Kadrowe braki aż nadto widoczne

Na nic zdało się 19 punktów Dominique'a Johnsona (z piłką), który spędził na boisku pełne 40 minut. Jezioro przegrało kolejny mecz i w tabeli wyprzedza tylko lubelski Start. Fot. Bogdan Myśliwiec
Na nic zdało się 19 punktów Dominique’a Johnsona (z piłką), który spędził na boisku pełne 40 minut. Jezioro przegrało kolejny mecz i w tabeli wyprzedza tylko lubelski Start. Fot. Bogdan Myśliwiec

TAURON BASKET LIGA. „Jeziorowcy” nie mieli zbyt wiele do powiedzenia w pojedynku z „Twardymi Piernikami” z Torunia.

Piątą z rzędu porażkę ponieśli koszykarze z Tarnobrzega. „Jeziorowcy”, którzy pojechali do Torunia ze względu na kontuzje w mocno okrojonym składzie, nie byli w stanie skutecznie przeciwstawić się ekipie „Twardych Pierników”. Brak Kacpra Młynarskiego i Kevina Wysockiego był aż nadto widoczny.

Wobec kontuzji w tarnobrzeskim zespole dwóch podstawowych Polaków, awaryjnie zakontraktowany został dobrze znany na Podkarpaciu Daniel Wall. Ten 32-letni podkoszowy (ostatnio reprezentował pierwszoligowy SKK Siedlce) ma już za sobą kilka sezonów gry w Tarnobrzegu, ale w sobotnim meczu, do którego przystąpił niemal z marszu, niewiele mógł pomóc „Jeziorowcom”. Dramatyczna sytuacja kadrowa spowodowała, że trener Zbigniew Pyszniak zabrał na sobotni mecz nawet Dawida Morawca, który nie grał od listopada z powodu kontuzji palca. W Toruniu natomiast zabrakło drugiego szkoleniowca Jeziora, Arkadiusza Papki, któremu 1 stycznia urodził się syn, zostając pierwszym tarnobrzeżaninem 2015 roku.

– To był dla nas bardzo waży mecz i nie mogliśmy go przegrać, i dlatego mocno przygotowywaliśmy się na ten pojedynek i rozpoczęliśmy go mocno skoncentrowani i zdeterminowani. Myślę, że to zwycięstwo podniesie nas mocno na duchu i doda pozytywnej energii na kolejne pojedynki – mówi Sulima, który w sobotę zagrał na bardzo wysokiej skuteczności rzutów z gry (72,7 proc.). – Po prostu robię swoje i dobrze przygotowywałem się do całego sezonu. Ostatnio też trochę mocniej trenowaliśmy z całym zespołem. Trener Milija Bogicević po tej serii porażek cały czas starał się nas mocno motywować, bardzo w nas wierzył i ani razu nie wątpił, że możemy grać znacznie lepiej niż w ostatnich tygodniach – stwierdza środkowy Polskiego Cukru. Torunianie na początku II kwarty prowadzili 21:9, ale „Jeziorowcy” nie odpuszczali. Dzięki akcjom Dominique’a Johnsona, Craiga Williamsa i Josha Millera w 18 min. zniwelowali straty do 2 „oczek” (24:22). Później jednak ważne rzuty trafiali William Franklin oraz LaMarshall Corbett i gospodarze po pierwszej połowie prowadzili 33:24.

Po przerwie podopieczni trenera Bogicevicia powiększali swoją przewagę. Po serii 9:0 i akcji Jarosław Zyskowskiego wygrywał 51:35. Osłabieni kadrowo tarnobrzeżanie nie byli w stanie nawiązać walki z rywalami, tym bardziej, że gospodarze zdecydowanie dominowali pod koszami (gospodarze zdobyli spod kosza 40 pkt przy zaledwie 4 „oczkach” tarnobrzeżan). „Jeziorowcy” walczyli na ile starczyło im sił, ale brakowało argumentów.

Siódemka nie wystarczyła
Siedmioosobowa rotacja w ekipie goście okazała się zbyt krótka (na nic zdało się 19 „oczek” Dominique’a Johnsona, który spędził na boisku pełne 40 minut), a 37-procent celnych rzutów z gry to zdecydowanie za mało, by myśleć o zwycięstwie z beniaminkiem, który nie zagrał jakiegoś wybitnego meczu, ale był bardziej skuteczny i dysponował szerszym i wyrównanym składem.

– Zagraliśmy w ataku zdecydowanie słabiej niż w ostatnich siedmiu, ośmiu spotkaniach. Wynikiem tego jest słaba rotacja z powodu kontuzji dwóch zawodników. Gramy właściwie szóstką lub siódemką koszykarzy i szczególnie to widać w trzeciej kwarcie, gdzie rywale mocno od nas odskakują. Nie mam pretensji jednak do swoich zawodników, bo każdy włożył w ten mecz tyle umiejętności, ile mógł. Teraz trzeba będzie się zastanowić, jak w tych koszykarzach odnowić dynamikę i szybkość, gdyż tutaj mamy największe braki. Na tę chwilę jesteśmy wolniejsi od rywali – kończy trener ekipy z Tarnobrzega.

POLSKI CUKIER Toruń    78
JEZIORO Tarnobrzeg    61
(16:9, 17:15, 28:21, 17:16)
POLSKI CUKIER: Sulima 19 (10 zb), Denison 13 (3×3, 12 zb), Franklin 12 (2×3, 5 a), Zyskowski 11 (1×3), Corbett 10 oraz Jankowski 7 (1×3), Comagić 2, Nowakowski 2, Perka 2, Lisewski 0, Sroka 0, Radwański 0.
JEZIORO: Johnson 19 (3×3, 4 s), Williams 13 (2×3), Miller 11 (2×3, 6 a), Patoka 8 (2×3), Wall 2 oraz Kozlow 8 (2×3), Pandura 0.

Sędziowali: G. Ziemblicki, M. Adameczek, J. Pietrzak. Widzów 1600.

rm

Leave a Reply

Your email address will not be published.